Wizyta w strefie zero w Occupy rok później

Wizyta w strefie zero w Occupy rok później

Minął ponad rok od eksmisji flagowej okupacji Occupy Wall Street w Zuccotti Park. Jednak kilkuset demonstrantów nadal utrzymuje obozy bezdomnych w całym Nowym Jorku.

Pomimo mojej nieufności wobec korporacyjnej Ameryki, nigdy nie kupowałem mentalności 99% vs 1%. Wylądowałem w obozowiskach Occupy, ponieważ miałem lecieć z Nowego Jorku do Kambodży, a ponieważ spędziłem kilka dni w mieście przed moim lotem, zdecydowałem się połączyć ze starym przyjacielem ze studiów, który był częścią ruchu przez ponad rok. To, co odkryłem, to grupa elokwentnych, dobrze wykształconych radykałów z klasy średniej, prowadzących bezdomny styl życia obok prawdziwie biednych ludzi z Wielkiego Jabłka.

„Czuję się bardziej wolny niż wcześniej” - powiedział Leslie Miller, 26 lat, z San Diego, który mieszka na ulicach w obozowiskach Occupy od lutego 2012 roku. „Kiedy mieszkałem w domu, pracowałem i wykonywałem podstawowe czynności [ płaca] niewolnicza praca. Teraz naprawdę nie mam nic, co mogłoby mnie powstrzymać ”.

Niektórzy bezdomni protestujący opuścili swoje domy, aby dołączyć do Occupy, podczas gdy inni, na przykład Wood, byli bezdomni przed rozpoczęciem ruchu.

Według mojego przyjaciela Zaka Cunninghama, lat 23, z Montclair w New Jersey, styl życia bezdomnych nie jest taki zły.

„Nowy Jork jest jednym z lepszych miejsc do bycia bezdomnym w tym kraju i na świecie na dłuższą metę” - powiedział Cunningham, który dzieli swój czas na życie w obozowiskach i w domu swojej matki w New Jersey. „W tych obozach dla bezdomnych tak naprawdę nie ma problemu z głodem, ponieważ tak dużo doskonałego jedzenia w tym mieście jest wyrzucane w celach legalnych”.

Sam „Captain” Wood, lat 22, z Farmingdale w stanie Nowy Jork, który jest częścią tego ruchu od jego powstania 17 września 2011 r., Opisał spokojny, codzienny cykl.

„Moja osobista rutyna polega na tym, że budzę się po przebudzeniu. Mam kawę, jem śniadanie, trochę siedzieć i zbieram mózg ”.

Niektórzy bezdomni protestujący opuścili swoje domy, aby dołączyć do Occupy, podczas gdy inni, na przykład Wood, byli bezdomni przed rozpoczęciem ruchu.

„Jest wystarczająco dużo mieszkań, przynajmniej w Ameryce, aby pomieścić każdą osobę” - powiedział Wood. „Jesteśmy w stanie pozbyć się bezdomności, ale tak się nie dzieje i myślę, że to bardzo okrutne”.

Według większości demonstrantów największym wyzwaniem jest ryzyko aresztowania. Chociaż sąd w Nowym Jorku orzekł, że spanie na chodnikach jest chronione prawem do wolności słowa, jeśli odbywa się to w celach politycznych, okupanci nadal znajdują się od czasu do czasu w celach.

Wood, który był dwukrotnie aresztowany, był jednym z pierwszych z około 700 protestujących zatrzymanych na moście Brooklyn Bridge 1 października 2011 roku.

„Byłem na pierwszej furgonetce,” powiedział z dumą.

Cunningham, który był również dwukrotnie aresztowany, został po raz pierwszy aresztowany podczas marszu we wczesnych godzinach Nowego Roku 2012.

„Było nas około 50 osób, a gliniarze byli zmęczeni śledzeniem nas, więc utworzyli wokół nas linie” - powiedział Cunningham. „Otrzymaliśmy rozkaz rozproszenia, ale fizycznie nie mogliśmy się rozproszyć, więc wszyscy zostaliśmy aresztowani”.

Miasto ostatecznie odmówiło wniesienia oskarżenia do protestujących, co Cunningham przytacza jako dowód, że aresztowania były nielegalne.

Drugie aresztowanie Cunninghama nastąpiło po nałożeniu „samoprzylepnego graffiti” na słup świetlny.

„To była naklejka” - wyjaśnił Cunningham.

Przesuń w lewo

Większość okupantów, z którymi się spotkałem, wyznawała poglądy, które można określić jako anarchistyczne lub marksistowskie.

„Podoba mi się słowo komunista” - powiedział Cunningham, gdy poprosiłem go o opisanie jego przekonań politycznych. „Myślę, że jesteśmy na etapie cywilizacji, w którym możemy pozbyć się pieniędzy i mienia i po prostu dzielić się rzeczami. Mamy wystarczająco dużo zasobów tam, gdzie jest to wykonalne ”.

„Ludzie mówią, że Occupy nie żyje” - powiedział Shadidi. „Na to mówię, spójrz na nas! Nadal tu jesteśmy. ”

Jednak Cunningham szybko zakwalifikował swoją komunistyczną etykietę.

„W zabawny sposób skonstruowałem swoje poglądy polityczne. Anarchistom wydaje się, że jestem autorytarnym marksistą. Marksistom wydaje się, że jestem anarchistą - powiedział Cunningham.

Wood, który określił siebie jako anarcho-komunistę, powiedział, że ma nadzieję na utopijną „ekonomię darów”, w której wszyscy dzielą się wszystkim.

„Nie powinieneś za nic płacić” - powiedział Wood. „Ludzie powinni zobaczyć, że ktoś czegoś potrzebuje i to zapewnić. Podobnie jak w przypadku Occupy ”.

59-letni Okupant Fatima Shadidi z Brooklynu przedstawił bardziej centrową perspektywę.

„Zarabiaj pieniądze, kładź jedzenie na stole, miej dobre życie” - powiedział Shadidi. „Pamiętaj tylko, że są tam inni ludzie”.

Według Cunninghama skład polityczny ruchu przesunął się zdecydowanie na radykalną lewicę od czasu eksmisji z Zuccotti Park.

„Rok po nalocie wszyscy liberałowie odeszli” - powiedział Cunningham, który przypuszczał, że wielu z nich zostało wchłoniętych przez kampanię Obamy. Powiedział również, że brutalność policji odegrała rolę w radykalizacji ruchu.

„Jeśli zostaniesz pobity przez policję podczas protestu, to cię radykalizuje” - powiedział.

W rocznicę eksmisji z Zuccotti Park 15 listopada okupanci utrzymywali duży obóz przed kościołem Trinity na rogu Wall Street i Broadwayu. Mieli także obozowisko przed domem Lloyda Blankfeina, dyrektora generalnego Goldman Sachs, na rogu 61. i Broadwayu. Ponadto dziesiątki zwolenników (głównie weterani Parku Zuccotti) organizują protesty, bojkoty, wiece i inne imprezy działające w imię ruchu.

„Ludzie mówią, że Occupy nie żyje” - powiedział Shadidi. „Na to mówię, spójrz na nas! Nadal tu jesteśmy. ”

Chociaż Occupy mogło stracić swoje dawne międzynarodowe światło, duch rozkwitu ruchu żyje w obozowiskach w całym Nowym Jorku. Jeśli ruchy protestu z lat 60. są jakimkolwiek przykładem, większość młodych okupantów powróci do swoich burżuazyjnych korzeni i przewodzi typowym egzystencjom klasy średniej. Kilku nawet dołączy do 1%. Jeśli chodzi o prawdziwie potrzebujących wśród okupantów, niektórzy powstaną, podczas gdy inni pozostaną w kręgu biedy.

Niemniej jednak jest jasne, że ruch Occupy stał się częścią globalnego ducha czasu. Od Nowego Jorku po Hongkong, okupanci odcisnęli piętno na historii kultury. Dla pokolenia Millenialsów Occupy to rok 1968 - czas, w którym młodzież na całym świecie doszła do świadomości politycznej i zakrztusiła się z obrzydzeniem. I zostanie wspominany z tą samą nostalgiczną tęsknotą za młodzieńczym idealizmem.


Obejrzyj wideo: WYMARŁA WIEŚ NAPROMIENIOWANA PLUTONEM - Urbex History