Oceniając cały kraj na podstawie jednej osoby, którą tam poznałeś

Oceniając cały kraj na podstawie jednej osoby, którą tam poznałeś

Ludzie uwielbiają mówić „Nie oceniaj książki po okładce”, ale i tak wszyscy to robią. Oceniamy ludzi po ich wyglądzie, przyjaciół po gustach muzycznych, a zespoły po liczbie reklam (lub ich braku), w których wystąpili. Taka jest ludzka natura. Tendencja ta nasila się podczas podróży, kiedy napotykamy rzeczy, o których nic nie wiemy. Jeśli wszyscy w twoim życiu są Amerykanami, a potem nagle spotkasz Niemca, zamierzasz ekstrapolować tego biedaka na każdego Niemca na świecie, ponieważ jest on jedynym punktem odniesienia, jaki masz.

Jesteś tylko jedną osobą. Nigdy nie poznasz każdej osoby w Niemczech, ale ocenianie wszystkich 80 milionów z Johana z letniej wymiany jest jak ocenianie wszystkich M & Ms w torbie o wadze 2 funtów przez jedną zieloną, którą wyciągnąłeś, lub oceniając 300 milionów Amerykanów z Snookie. Jesteś trochę niesprawiedliwy.

Ta tendencja do ekstrapolacji może się jednak przydać. Przynajmniej daje ci początek rozmowy, gdy spotkasz więcej ludzi z kraju.

Na przykład pewien szwajcarski przyjaciel opowiedział mi lata temu o ezoterycznym szwajcarskim artyście muzycznym z lat 90. o imieniu DJ BOBO. Podczas niedawnej podróży po Szwajcarii zapytałem każdego Szwajcara, kto by posłuchał, czy polubiłby tego faceta, i okazuje się, że jest tam prawie skarbem narodowym. „Więc musisz kochać DJ BOBO, co?” jest o wiele lepszym początkiem niż: „Więc jak to jest być cały czas neutralnym, co?” Nawet jeśli nigdy nie słyszeli o obsesji ostatniego obcokrajowca, z którym się spotkałeś, nadal masz punkt odniesienia.

To powiedziawszy, traktuj ich jak prawdziwą osobę. Wykorzystaj sporadyczną wiedzę o przeszłości cudzoziemców jako linii startu z obecnymi obcokrajowcami, a nie mety. Kiedy już dowiesz się, które stereotypowe dowcipy narodowe są dla niego / nią rezonansem, oboje macie teraz solidne opcje rozmowy i więcej amunicji na następny.

Możliwe, że nie mieszkasz w centrum miasta, z którego pochodzisz i uważasz się za wspaniały przykład swojego kraju, prawda? Wyjdź tam i poznaj swojego zagranicznego odpowiednika!

Fabuła gęstnieje, gdy zaczniesz również ekstrapolować lokalizacje i oceniasz całe kraje na podstawie jednego miasta, w którym byłeś. Świetnie, byłeś w Paryżu, ale to nie znaczy, że wiesz cokolwiek o ludziach z Nantes. Nikt cię nie obwinia - jeśli jedynym francuskim miastem, w którym byłeś, jest Paryż, o wiele bardziej sensowne jest ekstrapolowanie tego doświadczenia na Nantes zamiast, powiedzmy, kiedy pojechałeś do Madrytu, ale nadal masz około 385 kilometrów. . Paryż jest tego prawdopodobnie najlepszym przykładem - każdy Francuz, jakiego kiedykolwiek spotkałem, zgadza się, że „Paryż nie jest Francuzem” pod względem gościnności i zachowania.

Podobnie Monachium to nie Berlin. Mediolan to nie Florencja. Petersburg to nie Moskwa, Edynburg to nie Londyn, a Barcelona to nie Madryt. (Te ostatnie dwa, tak gwałtownie). A to tylko duże miasta. Nie ma liczby dni ani miast, po których automatycznie „znasz” kraj, ale zanim sprawdzisz całą listę, spróbuj wydostać się na wieś. W Cork czy Limerick poczujesz o wiele lepsze poczucie prawdziwego irlandzkiego życia niż w starannie wypielęgnowanych pubach w Dublinie. Im mniejszy, tym lepiej. Możliwe, że nie mieszkasz w centrum miasta, z którego pochodzisz i uważasz się za wspaniały przykład swojego kraju, prawda? Wyjdź tam i poznaj swojego zagranicznego odpowiednika!

Ostatnią pułapką, na którą należy uważać, jest pułapka egzotycznego, ładnego obcokrajowca. Co to jest, dziewczyny / chłopaki są o wiele ładniejsze w [wstaw tutaj nazwę kraju] niż w miejscu, z którego pochodzisz? Wypłacz mi rzekę. Jesteś przyzwyczajony do codziennego oglądania cudownych oczu w swojej okolicy, więc przestało to być takie ekscytujące. Jeśli nie masz zamiłowania do blondynów, ciemniejszej skóry lub krzywych zębów, gdzie indziej słodycze dla oczu nie są z natury bardziej atrakcyjne. Podobnie jak w domu, oni również pochodzą z długiej linii przodków, którzy z powodzeniem przekonali przedstawicieli płci przeciwnej do snu z nimi. Chodzi o to, że są wybierani z drastycznie innej puli genów, więc różnią się od wszystkiego, co widzieliście wcześniej. Zapytaj miejscowego. Założę się, że są tak samo zauroczeni ofertami twojego kraju, jak ty ich.

Oprócz akcentu. Boisko z pewnością nie jest równe, jeśli chodzi o gadanie poduszkami - choć staramy się, trudno jest urodzonemu i wychowanemu lokalowi manipulować sylabami tak kusząco jak, powiedzmy, Brazylijczyk. Jednak nawet ta atrakcja odnosi się do prostego faktu, że jest to coś innego niż to, do czego jesteś przyzwyczajony. Trawa jest zawsze bardziej zielona po drugiej stronie. Oceniasz stare po nowym i zazwyczaj nowość wygrywa tę bitwę.

Nie zrozum mnie źle - proszę, kontynuuj obserwowanie wspaniałych okazów idących ulicą, których nazwy nie możesz wymówić. Pamiętaj tylko, aby wziąć to ziarno soli, wracając na ulice, których nazwy znasz na pamięć.


Obejrzyj wideo: Jacek Międlar: Po IX Marszu ONR w Warszawie - jest niepisana zasada, że nie wchodzimy sobie w paradę