Możesz zrobić kupę w moim kapeluszu: Przygody na kempingu kajakowym

Możesz zrobić kupę w moim kapeluszu: Przygody na kempingu kajakowym

- Możesz zrobić kupę w moim kapeluszu - powiedział.

Obozowaliśmy na opustoszałej Highland Beach, 100 mil na 150-milową wycieczkę kajakiem po Zatoce Meksykańskiej, wiosłując z Everglade City na Florydzie do Flamingo Visitor’s Center iz powrotem.

Miałem wtedy podejrzenie, które już się potwierdziło, że to był test mojego związku. Nie udawaj, że nigdy nie byłeś poddany żadnemu lub samemu go nie wymyśliłeś. Mój nowy, ekstremalnie praktyczny i zorientowany na wodę chłopak był instruktorem kajakarstwa w Outward Bound i chciał się upewnić, że jego nowa dziewczyna, ja, mogłabym odbyć taką podróż.

Choć wprawdzie nie była to najbardziej wysportowana osoba na planecie ani najbardziej nieustraszona (w ogóle nie nieustraszona), chodziło mi tylko o jedną rzecz: nie choruję na morze i napotykaliśmy niespokojnie wzburzone morza.

Ale trzeciego dnia pływania kajakiem o długości 20 mil moje przedramiona skrzypiały jak zardzewiałe zawiasy w drzwiach, kiedy próbowałem poruszyć nadgarstkami lub dłońmi. Później nauczyłem się medycznego terminu na to, którym jest „crepitus”, co oznacza, że ​​brzmi to jak śmierć ręki, która w pewnym sensie była.

A potem, czwartego dnia, wpadliśmy na rekina w płytkich wodach między namorzynami i wpadłem w złość. Dobra, napad złości, co jest nie lada wyczynem, biorąc pod uwagę, że zostałem wciśnięty do przedziału na kajaki jak owinięta mumia. Jeśli się zastanawiasz, to w niczym nie przypomina prawdziwej spódnicy.

„To tylko rekin pielęgniarka” - powiedział Practical Boyfriend.

"Więc?" Krzyczałem. "Rekin! Shaaaarrrk! ”

"Uspokój się. Nawet nie sądzę, żeby mieli zęby ”.

Dorastałem w latach siedemdziesiątych u szczytu paranoi Szczęk. A większość moich przyjaciół nie wrzuciłaby jednego palca do oceanu. Chociaż nigdy nie było tak ekstremalnie, widok płetwy grzbietowej sprowadził mnie z powrotem do mojego pięcioletniego ja i trocheicznego metra tej muzyki Szczęki, bicia i krwi kwitnącej jak czerwona begonia pod morzem. Teraz trzeba się zastanawiać, dlaczego rodzice pozwalali swoim małym dzieciom oglądać taki film.

A propos, rekiny pielęgniarki mają zęby.

Ale jak dotąd zdawałem egzamin, dowiedziałem się o tym później. Przepłynąłem przez moje trzeszczenie i nie zatopiłem łodzi podczas wspomnianego napadu złości rekina. W razie potrzeby zgodziłem się nawet uderzyć łódką w głowę innego wodniaka. Grupa szkolna była w trudnym momencie, nie nazywanym ironicznie „Shark Point”. Ich czółna przechyliły się na wietrze, a fale uderzały o ich łodzie i zanurzone teraz ciała. Krzyczeli. Dużo.

„Słuchaj” - powiedział Praktyczny Chłopak - „Mam linę holowniczą. Musimy wyjść i je zdobyć ”.

"My robimy?" Zapytałam. Moje pytanie nie było retoryczne. Najwyraźniej ten konkretny zakątek oceanu był popularny wśród Hammerheadów, którzy nawet Praktyczny Chłopak przyznał, że mają zęby. Ale praktyczny chłopak był harcerzem i liderem wycieczek na świeżym powietrzu i nie było mowy, żebyśmy mieli zamiar przepłynąć obok nich w potrzebie. Wszyscy kołysali się po wściekłym szarym morzu jak jajka gotujące się w garnku. Jedno z ich czółen było do góry nogami. Drugi był poza ich zasięgiem.

„Ale jeśli spróbują cię złapać”, ostrzegł Practical Boyfriend, „uderz ich wiosłem, aby nie wywrócili łodzi”.

Byłem gotowy z wiosłem, ale nadal, jak możesz sobie wyobrazić, pełen wątpliwości. Jak mógłbym złamać głowę kogoś w potrzebie moim twardym plastikowym wiosłem? Na szczęście Praktyczny Chłopak uratował dzień swoją liną holowniczą i sprytem i nie wymagano rozbijania głowy. Z pewnością oblałbym ten test.

Tej nocy dotarliśmy do Highland Beach w drodze powrotnej do Everglade City i rozbiliśmy nasz mały niebieski namiot między dwoma palmami. Patrzyliśmy, jak bieliki próbują ukraść ryby rybołowom, a potem słone niebo zmieniło kolor z niebieskiego na różowy. Słońce przemknęło przez morze; jego twarz przechyliła się nad brzegiem oceanu, szyja, ścieżka światła do piasku. Rozrzucone muszle lśniły bielą jak kości. Wiatr szeleścił w palmowych liściach powyżej i powstrzymywał czarne muchy. Jastrząb złapany przez wiatr, błysnął brązowym trójkątnym czubkiem skrzydła, czerwonym ogonem.

Na początku pomyślałem, że na odległym horyzoncie musiała nastąpić eksplozja z powodu warzenia się elektryczności nad morzem. Burza wybuchła jak wulkan, a pomieszanie pomarańczowo-żółtego światła rozbłysło z linii między czarnym niebem a szarym morzem. Słuchaliśmy radia tranzystorowego z jego mechanicznymi ostrzeżeniami dla małych statków o burzach elektrycznych, pełnym morzu i wiatrach. Na horyzoncie wydawało się, że jest tak daleko.

Ale nie na długo.

Obudziliśmy się o świcie i radio wydało nowe, pilniejsze ostrzeżenia dla małego statku, który był na tyle głupi, że nie zważał na początkowe ostrzeżenia. Potem deszcz padał plisami na dach i ściany namiotu. Potem grzmot. Ale wciąż ocean stąd. A przynajmniej tak się wydawało. Nawet Praktyczny Chłopak nie wydawał się zmartwiony, więc sięgnęliśmy po siebie.

Tak było do czasu, gdy deszcz zmienił się w grad kamieni, a mały namiot rozjaśnił się z każdym kolejnym trzaskiem błyskawicy. A odległy grzmot zamienił się w detonacje na naszej piaszczystej plaży, między naszymi dwoma pięknymi palmami, wokół naszego małego namiotu miłości.

- Posłuchaj - powiedział Praktyczny Chłopak. „Jeśli cokolwiek się stanie, oto jak wołasz przez radio”. Pokazał mi.

„Co masz na myśli? Dlaczego miałbym dzwonić? Do kogo mam zadzwonić? ”

- Jeśli coś mi się stanie - powiedział. To nie jest człowiek, który reaguje przesadnie, więc starałem się skoncentrować na tym, który przycisk wcisnąć i kiedy.

- I lepiej zajmijmy pozycję błyskawicy - powiedział między trzaskiem grzmotu a błyskami błyskawic. Powietrze pachniało spalonymi przedmiotami. Moje włosy stały na końcu. Aż do tego momentu zawsze uważałem to za banał. Ale czasami, jak się dowiaduję, jest prawda w frazesach.

- Okej - powiedziałem. „Pozycja błyskawicy. Co to jest?"

Pokazał praktyczny chłopak. Podwinął termikę, klęcząc na niej. Skopiowałem go. „Musisz mieć razem kolana i stopy” - ostrzegł. „Więc nawet jeśli uderzy w nas prąd uziemienia, jest jedno miejsce wejścia i wyjścia. W ten sposób jest bezpieczniej ”.

„Prąd uziemienia?” Zapytałam.

- Tak - powiedział. "Uklęknij w ten sposób."

Więc zrobiłem.

Dopiero później dowiedziałem się, co to oznacza, że ​​jeśli piorun uderzy wystarczająco blisko, może nas dosięgnąć, podróżując w dół jednej z naszych dłoni i przez piasek. Praktyczny Chłopak znał innego lidera na zewnątrz, który zginął dokładnie w ten sposób. Jeden punkt wejścia i wyjścia oznacza mniejsze spalanie ciała.

Więc uklękliśmy nadzy i kolana razem na naszych termostatach. Niezbyt romantyczna pozycja, jak możesz sobie wyobrazić.

Potem, kiedy było już za dużo, zacząłem płakać.

„Wszystko będzie dobrze” - próbował Praktyczny Chłopak.

Niebieski namiot rozjaśniał się przy każdym uderzeniu, a po nim następował kolejny huk ka-bum. I zapach czegoś w rodzaju siarki. Bałem się, ale nie o to chodziło, a przynajmniej nie o to chodziło dokładnie.

„Muszę puchnąć” - przyznałem w końcu. A strach i ta pozycja przy kolanach oznaczały, że mogę nie być w stanie tego utrzymać. Jedną rzeczą jest bać się rekinów przed nowym chłopakiem, a nawet nie uderzyć wiosła w głowę innego wodniaka, jeśli zajdzie taka potrzeba. To była zupełnie inna sprawa.

Ale zawsze Praktyczny Chłopak sięgnął po swoją dzianinową czapkę i powiedział sześć słów, które każda kobieta pragnie usłyszeć: „Możesz zrobić kupę w moim kapeluszu”.

Powiem jasno: praktyczny chłopak jeszcze nie powiedział mi, że mnie kocha, a nawet że mnie lubi, ale to było coś więcej.

Ale oczywiście nie mogłem zrobić kupy w jego kapeluszu. Siła woli to też coś innego. Dzięki moim ćwiczonym pozycjom jogi, silnej woli, zwykłemu zażenowaniu i ofiarowaniu kapelusza, który zinterpretowałem jako prawdziwą miłość, byłem w stanie wytrzymać, dopóki burza w końcu nie poszła, i mogłem biec z namiotu i kucać w prywatność za palmą.

Ostatecznie to Practical Boyfriend zdał test, którego nigdy nie potrafiłbym wymyślić dla niego. Praktyczny Chłopak jest teraz Praktycznym Mężem i dla przypomnienia, nigdy, przenigdy nie kupiłam mu czapki. Przynajmniej jeszcze nie.


Obejrzyj wideo: NOWA KUPA W MINECRAFT! - Just Poop Mod!