Nauka podróżowania od Czarnoksiężnika z krainy Oz

Nauka podróżowania od Czarnoksiężnika z krainy Oz

Być może ostateczną amerykańską narracją podróżniczą jest L. Franka Bauma Czarnoksiężnik z Krainy Oz. Zainspirowało to moje własne marzenia o podróżach w młodym wieku, kiedy miałem nadzieję, że tornado zabierze mnie z przedmieść Detroit do magicznej krainy, takiej jak Oz.

Czytając tę ​​powieść ponownie jako dorosły, jestem pod wrażeniem tego, jak silna bohaterka książki jest kastrowana przez Hollywood. W hollywoodzkim filmie z 1939 roku Dorothy gra rozkoszna, ale drżąca Judy Garland, nieustannie na krawędzi łez. Przenieśmy się do dnia dzisiejszego dzięki nowej wersji Disneya Oz wielki i potężnyz Jamesem Franco w roli głównej, który odwraca uwagę od protofeministycznej bohaterki L. Franka Bauma i tworzy opowieść o tym facecie.

Jednak w świecie Czarnoksiężnik z Krainy Oz - i jego uroczo zwariowanych 13 sequeli, o których prawdopodobnie nigdy nie słyszałeś, nie mówiąc już o przyjemności z czytania - Oz to quasi-socjalistyczny matriarchat, w którym silne, rozsądne kobiety rządzą radykalnie egalitarnym społeczeństwem dziwaków i pieniędzy.

Jeśli chodzi o Dorothy, jest twardą i twardą podróżniczką, bardziej podobną do Marka Twaina Niewinni za granicą niż płacząca Judy G. lub żwawy, czarujący i wszechobecny kulturowo pan Franco. Jasne, od czasu do czasu szlocha lub dwa, ale bohaterka Bauma na ogół reaguje na cuda, które napotyka, z dziwnym uniesieniem, mieszaniną łagodnej ciekawości i zdziwienia.

Na przykład, kiedy Dobra Czarownica z Północy znika w powietrzu, Toto jest zaskoczony, ale Dorothy, która przebywa w Oz zaledwie kilka minut, nie jest pod wrażeniem: „Dorota, wiedząc, że jest czarownicą, spodziewała się, że zniknie właśnie w ten sposób i wcale nie był zaskoczony ”.

Mówiąc słowami znanej autorki powieści i znawcy literatury dziecięcej Alison Lurie: „Cnoty [Dorothy] są raczej cechami wiktoriańskiego bohatera niż wiktoriańskiej bohaterki. Jest odważna, aktywna, niezależna, rozsądna i chętna do konfrontacji z władzą ”.

Żaden TripAdvisors i podróżne chusteczki antybakteryjne na świecie nie pomogą, gdy w środku jakiejś podróży nagle zakwestionujesz sens swojego własnego istnienia.

Prawdę mówiąc, argumentowałbym, że Dorothy to nie tylko wiktoriańska bohaterka - ona jest całkowicie amerykańską bohaterką i całkowicie amerykańską podróżniczką. Sposób, w jaki stawia czoła problemowi podróży, jest taki sam, jak Amerykanie rozwiązali wszelkiego rodzaju problemy od czasów Pielgrzymów: z naszą staromodną protestancką etyką pracy. W Czarnoksiężnik z krainy Ozpodróż staje się procesem, który przebiega krok po kroku, podobnie jak praca. Z tego powodu wyzwania życia w drodze stają się przezwyciężone, dzieląc je na drobne prace domowe, które są następnie odkładane w rozsądnej kolejności:

„Musimy iść i poszukać wody” - wyjaśnia Dorothy tajemniczemu Strachowi na Wróble, który nie jest z mięsa i nigdy nie musi jeść, pić ani spać. „Umyć twarz po kurzu z drogi i pić, żeby suchy chleb nie utknął mi w gardle”.

W ten sam praktyczny sposób można zająć się wszystkimi sprawami, dużymi lub małymi, materialnymi lub metafizycznymi. Potrzebujesz mózgu, serca, odwagi lub drogi do domu do Kansas? Zapytaj Kreatora. Jak trafisz do kreatora? Podążając drogą Yellow Brick Road. Głodny? Zatrzymaj się w najbliższym gospodarstwie i poproś o coś do jedzenia. Spragniony? Znajdź rwący strumień i napij się do syta. W obliczu okrutnych Kalidah (przerażających potworów, które nie pojawiły się w filmie z 1939 roku)? Zwab ich przez most do głębokiego skalnego wąwozu.

A co zrobić, gdy zła wiedźma ukradnie twój magiczny but? Oczywiście stop ją.

Nawet sama emocja staje się rodzajem procesu - na przykład, gdy Blaszany Drwal płacze po tym, jak Czarodziej odpływa swoim balonem:

„Chciałbym trochę popłakać, ponieważ Oz odszedł, jeśli łaskawie otrze mnie pan łzy, abym nie rdzewiał”.

„Z przyjemnością” - odpowiedziała Dorota i natychmiast przyniosła ręcznik. Potem Blaszany Drwal płakał przez kilka minut, a ona uważnie obserwowała łzy i wytarła je ręcznikiem. Kiedy skończył, podziękował jej uprzejmie i dokładnie naoliwił się swoim wysadzanym klejnotami olejarką, aby uchronić się przed nieszczęściem.

Niebezpieczeństwo tego rodzaju praktycznej filozofii podróżowania, do której tak wielu rodaków Doroty wciąż się oddaje, polega na tym, że pozostawia ona niewiele miejsca na mistyczne aspekty podróży. Żaden TripAdvisors i podróżne chusteczki antybakteryjne na świecie nie pomogą, gdy w środku jakiejś podróży nagle zakwestionujesz sens swojego własnego istnienia. Ponieważ podróż pozbawia nas codziennych wygód i rutyny, stajemy się podatni na tego rodzaju wewnętrzne pytania, na które Dorothy wydaje się odporna, być może dlatego, że jest bohaterką powieści dziecięcej.

Jednak zaletą jej praktycznego podejścia jest to, że uznaje podstawową prawdę dotyczącą podróży, która polega na tym, że każde z naszych nowych doświadczeń jest tylko i dokładnie tym, czym jest i nic nie „znaczy”. Przeciwnie, głębsze duchowe lekcje, które często przypisujemy podróży, są zwykle tymi, które już przywieźliśmy ze sobą z domu.


Obejrzyj wideo: Bilet do kina - Czarnoksiężnik z krainy Oz