Twoje wyobrażenie o dystrybucji bogactwa w USA jest błędne

Twoje wyobrażenie o dystrybucji bogactwa w USA jest błędne

Dziewięciu na dziesięciu Amerykanów uważa, że ​​dystrybucja bogactwa w Ameryce jest niesprawiedliwie skierowana w stronę 10% najbogatszych ludzi. Wierzą, że bogaci kontrolują około sto razy więcej bogactwa niż najbiedniejsi Amerykanie.

Patrząc na to, co mogą zrobić bogacze, czego reszta z nas nie może - rezydencje wielkości zamku, prywatne odrzutowce, a nawet wymykające się spod ścigania karnego - to spostrzeżenie może wydawać się trafne.
Źle.

Zgodnie z tym zestawem grafik informacyjnych, które kompilują informacje ze źródeł takich jak CNN, Mother Jones i ekonomista behawioralny z Duke University Dan Ariely, rzeczywiste liczby pokazują, jak mgliste są nasze spostrzeżenia.

Rzeczywistość jest taka, że ​​w ciągu ostatnich trzydziestu lat w Stanach Zjednoczonych nastąpił gwałtowny wzrost bogactwa najwyższych 10%, co plasuje je wśród krajów takich jak Mozambik, Angola i Suazi. Kraje, które wyrosły z miażdżącej tyranii kolonializmu, w którym bogactwo zasobów zostało oddane w ręce nielicznych uprzywilejowanych osób.

Górne 20% Amerykanów kontroluje 93% amerykańskiej gospodarki wartej 54 biliony dolarów. Górny 1% Amerykanów kontroluje 40% całkowitego PKB.

Nawet Grecja i Włochy, z ich zrujnowaną gospodarką i szalejącą korupcją, mają bardziej sprawiedliwą dystrybucję bogactwa.

Zapytaj większość Amerykanów, czy uważają, że wpuszczenie 10% najlepszych do kieszeni tysięcy razy więcej gotówki niż najbiedniejszym daje silniejszy kraj, z którym się nie zgodzą.

Jednak skłonienie Kongresu do podniesienia stawki podatkowej nawet o 1% dla najbogatszych Amerykanów wydaje się niemożliwym wyczynem.

Może jest coś, co ich motywuje, co jest silniejsze niż wola ludzi.


Obejrzyj wideo: The Philosophy of Antifa. Philosophy Tube