Zaginiony: Zagubiony w meksykańskiej dyskotece

Zaginiony: Zagubiony w meksykańskiej dyskotece


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Gdy tylko weszliśmy do dyskoteki, Mina spotkała meksykańskiego chłopaka imieniem Angel. Utknąłem z jednym z naszych kolegów z naszej szkoły językowej, Jimmy'm.

Spędziłem lato ucząc się hiszpańskiego w Cuernavaca i wybrałem się na weekendowy wypad do Acapulco z moimi nowymi przyjaciółmi, zatrzymując się w tanim hotelu z terkoczącym oknem klimatyzatora i balkonem z widokiem na ścianę. Poszliśmy do klubu nocnego, gdzie kosztowna opłata za ubezpieczenie obejmowała bezpłatne napoje dla pań. Mimo, że byliśmy po trzydziestce, czułem się jak letni obóz z margarity.

Tamtej nocy w klubie Jimmy powiedział mi: „Zdecydowałem, że skoro tu byłem, odstawię leki”. Potem powiedział mi, że właśnie się dowiedział, że jego dziewczyna go zdradza. - Jestem naprawdę zły - powiedział i zacisnął pięści wielkiego mężczyzny. Upiłem kolejny łyk Tecate, próbując wymyślić coś uspokajającego do powiedzenia, coś w rodzaju: „I tak nie jest tego warta. W morzu są inne ryby ”, co jest banalne i zachęcające. Coś nieprawdziwego.

Muzyka meksykańskiego house'u wibrowała w klatce mojej klatki piersiowej. Fioletowo-limonkowo-różowe powietrze pachniało freonem i tequilą. Kula dyskotekowa rzucała na nasze twarze błyszczące gwiazdy. Powiedziałem Jimmy'emu, że muszę iść znaleźć Minę, że się o nią martwię. Chwycił mnie swoją męską ręką, wyrzeźbione w siłowni przedramię było wypukłe. - Nic jej nie jest - powiedział przez zęby i pociągnął kolejny łyk rumu. Nie bałem się Jimmy'ego, chociaż patrząc wstecz, powinienem był. Ale wiedziałem, że muszę się stamtąd wydostać, z Miną, moją nową przyjaciółką z letniego obozu lub bez niej.

„Muszę iść do łazienki” - skłamałem. Jimmy wciąż trzymał palce wokół mojego nadgarstka. „Kobiece kłopoty” - powiedziałam i wolną ręką wskazałam na ogólny obszar macicy i wykonałam okrężny ruch, jakbym próbował naśladować USG. Bezgłośnie wypowiedziałem słowa „tam na dole”, sugerując tajemnice nieszczęść kobiet. Wtedy Jimmy puścił mój nadgarstek. Krew wróciła do mojej ręki i skierowałem się w stronę toalet. Rozejrzałem się, mając nadzieję, że Jimmy mnie nie zauważył, i szukałem drzwi, gubiąc się - wyjścia w dyskotekach w Meksyku są zasłonięte tak samo, jak w kasynach, zniechęcając klientów do wychodzenia przed świtem.

Wychodząc, znalazłem Ashley, która również mieszkała w naszym obskurnym pokoju hotelowym w Acapulco.

- Wynośmy się stąd - powiedziałem.

- Srebrny mężczyzna wychodzi i tańczy o czwartej - powiedział Ashley.

"Co?"

"Nie wiem. Ktoś właśnie powiedział mi, że o czwartej jest przedstawienie ”.

„Nie zostaję na przedstawienie. Wychodzę - powiedziałem, spoglądając w stronę miejsca, w którym zostawiłem Jimmy'ego.

„Where's Mina?”

"Nie jestem pewny."

Była trzecia w nocy, a grupy mężczyzn, skulone wokół butelek rumu i tequili, nie próbowały już zachowywać się tak, jakby nas nie gapili, nie próbowały ukryć faktu, że być może nie byliśmy ich pierwszym wyborem, ale byliśmy lepsi niż nic.

- Wróci przed autobusem - powiedziałem. „Jeśli nie, będziemy się martwić”. Oboje poczuliśmy ulgę, że mamy plan, chociaż nie mogłem się powstrzymać przed zmartwieniem przed wyznaczoną godziną zmartwień.

„Pójdę z” - powiedział Ashley. „I tak nie jestem pewien, czy uda mi się to zrobić jeszcze za godzinę”. Wyszliśmy z klubu - kolejka „bajecznych” ludzi wciąż czekających na wejście, owiniętych wokół budynku - i złapaliśmy taksówkę, jadąc z powrotem do naszego hotelu w deszczu. Ashley zasnęła obok mnie na tylnym siedzeniu, a taksówkarz zapytał mnie po hiszpańsku, czy wierzę w Boga.

„No se” - odpowiedziałem. Nie wiem.

"Co?" on zapytał. Ścisnął oburącz kierownicę i złapał mój wzrok w lusterku wstecznym. Z jego tonu mogłem dostrzec, że „nie wiem” nie było właściwą odpowiedzią.

„Masz piękne oczy”, powiedział, „piękną dziewczynę, ale jak mogłeś nie wierzyć w Boga. Jakie jest tego znaczenie?"

„Och, zamierzasz zapytać mnie o Boga?” - spytałem, celowo psując czasy czasowników. „Mój hiszpański nie był zbyt dobry i źle cię rozumiem. Bóg? ja miłość Bóg. Oczywiście, że wierzę w Boga! ”

„Twój hiszpański wystarczy”, powiedział, patrząc na mnie w lusterku wstecznym.

Obudziłem Ashleya. „Jesteśmy blisko hotelu” - powiedziałem po hiszpańsku, chociaż nie byłem pewien, czy to prawda. Bezksiężycowa noc lśniła mokrą. W reflektorach migotał padający deszcz - miasto, wielobarwna plama w oddali. Czy naprawdę zaszliśmy tak daleko?

W końcu taksówka podjechała do naszego zrujnowanego hotelu, a ja nie spierałem się, kiedy kierowca naliczył nam podwójną cenę. Wiedziałem już, że powie, że oszacował cenę na osobę lub że w deszczu będzie drożej. Przeszliśmy przez dziedziniec, minęliśmy mały zielony basen i na górę do naszego obskurnego pokoju.

Rano odwróciłem się, by spojrzeć na drugie podwójne łóżko, stwierdzając, że Mina zakradła się do łóżka z Ashley. Bez okularów przekonałem się, że tam jest. Wróciłem do snu.

Budzik w moim telefonie zabrzęczał o 10 rano. Autobus odjeżdżał, by za godzinę wrócić do Cuernavaca. "Czy Mina jest z tobą?" Zapytałam.

- Myślałem, że jest w twoim łóżku.

Oboje usiedliśmy. - Wróci przed autobusem - powiedziałem. „Jeśli nie, będziemy się martwić”. Oboje poczuliśmy ulgę, że mamy plan, chociaż nie mogłem się powstrzymać przed zmartwieniem przed wyznaczoną godziną zmartwień. Spakowaliśmy torbę Miny wraz z naszą i zanieśliśmy ją do hotelowego holu. Co innego mogliśmy zrobić? Dzwonienie na policję zamieniłoby się w żart: Szukamy naszego pijanego przyjaciela, który flirtował z jednym z twoich super seksownych młodych mężczyzn. Na dyskotece. A teraz zaginęła. Możesz nam pomóc?

Wyobraziłem sobie, jak władze się z nas śmieją: kolejna pijana gringa. Kolejna luźna amerykańska dziewczyna.

Nie mieliśmy pojęcia, gdzie jest Mina, z kim odeszła, poza młodym mężczyzną - prawdopodobnie mając dwadzieścia kilka lat - z którym siedziała, człowiekiem, którego znaliśmy tylko jako Anioła.

Wzięliśmy prysznic i udaliśmy się do bufetu, owoce gniły pod szumem much. Nasz autobus zatrzymał się na zewnątrz i zastanawiałem się, czy powinienem wsiąść. Powinienem zostać w Acapulco, dopóki jej nie znajdę? Zganiłem się za bycie złym przyjacielem, zostawiając Minę w barze. Ale to była 30-letnia kobieta, powiedziałem sobie. Dostatecznie dorosła, żeby o siebie zadbać. Mimo to wiedziałem, że przyjaciele powinni uważać na siebie nawzajem, zwłaszcza o 3 nad ranem w meksykańskiej dyskotece.

Znaleźliśmy Jimmy'ego na chodniku, czekającego na wejście do autobusu. Jego plecak był rozpięty i rzeczy wypadły z niego na chodnik.

- Twoja torba jest rozpięta - powiedziałem.

"Dzięki." Sięgnął po swoje rzeczy, po czym powiedział: „Hej, czy zeszłej nocy zrobiłem się dziwny? Obawiam się, że mogłem stać się dziwny ”.

"Było dobrze."

"Przepraszam, jeśli zrobiłem się dziwny." Wepchnął dezodorant i pastę do zębów z powrotem do plecaka. "Odwróciłem się, a ciebie nie było."

„Jak tam tańczący srebrny człowiek?” - zapytała Ashley.

„Where's Mina?” Jimmy rozejrzał się.
„Nigdy nie wróciła do domu” - powiedział Ashley i wzruszył ramionami.

„Myślę, że straciłem przytomność w budce. Nie pamiętam tego ”. Potem zwrócił się do mnie i powiedział:

"Naprawdę. Przepraszam, jeśli zrobiłem się dziwny. ”

„W porządku, naprawdę. Przepraszam za twoją dziewczynę ”.

"Mówiłem ci o tym?"

- Aha - przytaknąłem.

„Co jeszcze ci powiedziałem?” Odepchnął kobietę sprzedającą pocztówki i sprzęt do nurkowania.

„Nic, naprawdę, nie martw się o to”.

W tym miejscu chciałbym mu powiedzieć, że powinien kontynuować przyjmowanie wszystkich przepisanych mu leków. Tam, gdzie powinienem był mu powiedzieć, że zasłużył na to, by go zostawić w barze. Że mam siniaka na nadgarstku, a on nie ma prawa zachowywać się jak taki brutal. I tak, był dziwny. Ale nawet po trzydziestce wciąż starałem się opiekować mężczyznami, wciąż próbując ich pocieszyć. Biedne dziecko! Wciąż próbuję ich uspokoić, kiedy byli dupkami. Nie zrozumcie mnie źle - kobiety też zachowują się jak dupki, ale rzadko kiedy są pocieszane przez mężczyzn za swoje złe zachowanie.

„Where's Mina?” Jimmy rozejrzał się.

„Nigdy nie wróciła do domu” - powiedział Ashley i wzruszył ramionami.

"Co?" Jimmy znów zaczął zaciskać pięści, błysk tego, co widziałem poprzedniej nocy, i zacząłem się cofać. Potem spojrzał obok nas, jakby odpuścił, i krzyknął: „Jest! Spójrz, co ten kot wciągnął.

Odwróciłem się i oto ona. I rzeczywiście, wyglądała jak coś, co zaciągnął kot lub jakieś inne zwierzę wleczone przez zwierzęta. Włosy opadły jej na ramiona, a jej dyskotekowe ubranie pomarszczone. Uśmiechnęła się i szepnęła do mnie: „Co za noc!”

„Byłem bardzo zmartwiony” - powiedziałem. „Nie wiedziałem, czy powinienem wyjść czy co”.

"Wiem. Przepraszam." Nadal się uśmiechała.

- Oto twoja torba - powiedziałem, podając ją jej i wsiadłem do autobusu. Wybrałem siedzenie z wybojami kół, mając nadzieję, że nikt nie usiądzie obok mnie. Miałem dość moich nowych przyjaciół z letnich obozów.

Ale to nie zadziałało. Mina wcisnęła się obok mnie, podekscytowana, że ​​ma kogoś, z kim może podzielić się swoimi przygodami. Wciąż miała na sobie spódniczkę mini i sandały na wysokim obcasie. „Nie jadę do domu” - powiedziała. „Zostań ze mną w Meksyku. Dostaniemy mieszkanie. To będzie świetna zabawa ”.

„Czy nadal jesteś pijany?” Zapytałam.

"Suzanne, mówię poważnie."

„Ja też, Mina. Nie mogę. Muszę iść do domu."

W tym miejscu powinienem wspomnieć, że dla nas obojga dom obejmował mężów.

W końcu Mina zadzwoniła do niej i powiedziała mu, że nie wróci do domu - i nie zrobiła tego. Po ustaleniu sprawy mąż Miny musiał zatrzymać kota i psa, dom i Range Rovera. A Mina dostała mieszkanie w Meksyku i kolejnych meksykańskich kochanków.

Wtedy myślałem, że jest szalona, ​​ale też coś - a duży coś, jeśli mam być szczery - zazdrościłem jej. Nigdy nie byłem w stanie zerwać na zawsze w romantycznych związkach, podjąć decyzji i się jej trzymać. Chodziłem tam i z powrotem, w kółko, robiąc straszny bałagan. Byłem pod wrażeniem, że może spędzić jedną noc w Acapulco, a naprawdę godzinami, z chłopakiem, i odrzucić to z powodu nieszczęśliwego małżeństwa. Że mogła być taka pewna siebie.

Należy to również powiedzieć: ja również byłem w nieszczęśliwym małżeństwie, a na kilka dni przed fiaskiem w Acapulco zapisałem w moim dzienniku: Chcę mieszkać sama w mieszkaniu z czerwonymi kafelkami na podłodze, wentylatorem sufitowym i kwiatami. Chcę usiąść na balkonie w białej lnianej sukience i pić agua de limon.

Podobnie jak Mina, szukałam czegoś, ale nie potrafiłam tego nazwać, a to na pewno nie odpowiadało Angelowi - jedyne, co miałem na tęsknotę, to obraz kobiety w białej lnianej sukience, kobiety, która nie była naprawdę ja, ale kim byłam także w najgłębszym znaczeniu tego słowa. Zdałem sobie sprawę, że chciałem poczuć, jakie odczułem, widząc tę ​​kobietę samą, ale przeprowadzka do Meksyku z Miną mi tego nie da. Nie chciałem nawet zakochać się w pięknym Meksyku z płynnymi brązowymi oczami, który szeptał mi do ucha hiszpański, kiedy się kochaliśmy. Chciałem tylko, żeby wszystko miało swoje miejsce. Chciałem mieć możliwość podejmowania decyzji. Pożegnać się tak łatwo, jak się przywitałem, może nawet na chwilę zaginąć. Chciałem wyjrzeć, co tak naprawdę oznacza patrzeć z balkonów świata.


Obejrzyj wideo: ZOSTAŁEM PORWANY! - ZAGUBIONY W INTERNECIE #75