Na planie teledysku na Bali

Na planie teledysku na Bali


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Żadnych zwierząt. To zasada nr 1, jeśli chodzi o niezależne projekty filmowe.

A więc jesteśmy na planie naszej rock-n-rollowej sesji wideo z trzema kogutami, dwoma żółwiami, dwoma ptakami, kilkoma rybami, bezpańskim psem i kotem. Jesteśmy na Bali w Indonezji, zlani potem i poprowadzeni kable zasilające przez szkicowe gniazdka na czwartym piętrze rozklekotanego starego budynku. Kilka złych pomysłów ułożonych jeden na drugim, nasączonych alkoholem i przywiązanych do domowego motocykla.

Zejdź nam z drogi. Kręcimy to jak drużyna bobslejowa z trzeciego świata.

Oprócz naszej gwiazdy rocka Made J, jedyne zwierzę, o które naprawdę się martwię, to kot. Pojawił się nasz oryginalny członek obsady kotów, rzucił okiem na nasz skonstruowany zestaw zwierząt hodowlanych i wrócił do domu na drzemkę. Drugi prawie dostał ataku paniki i natychmiast zrzucił wszystkie włosy. Teraz zastanawiamy się nad pomysłami na kota nr 3, na przykład porwanie zdziczałego kota ulicznego („drzemka kota?” To nie może być prawda) lub stworzenie cyfrowego zielonego kota CGI, który, miejmy nadzieję, będzie bardziej chętny do współpracy.

Tracimy światło. Utrata zainteresowania. Tracąc zmysły. Powinniśmy po prostu zapomnieć o kocie i zacząć strzelać. Ale nie, potrzebujemy kota - kot jest puentą.

Wszystkie zdjęcia: Nicole Gozzer

Żart wygląda tak: facet wchodzi do baru z kogutem pod pachą. Stawia koguta na barze i zamawia drinka. Wpatruje się w pokój. Każdy ma zwierzę. Żółw. Ryba. Ptak. Pisklę przy barze ma kota. Kutas i cipka, prawda? Ale, ojej, jej chłopak też ma koguta. Więc oczywiście będzie walka. A refren śpiewa: „Jestem dumnym kogutem, bo mój kutas lubi walczyć, no dobrze”.

Świetnie brzmiało siedzenie na plaży z brzuchem pełnym piwa, wpadając na cały ten pomysł, ale… Cholera, właśnie pojawił się kot! Nawet nie zapytam, skąd to się wzięło, po prostu zacznijmy kręcić. Zbudowaliśmy własny bar na krokwiach czwartego piętra nieotwartego balijskiego super klubu o nazwie La Favella. Cała obsada to „kto jest kim” z kreacji mieszkających na Bali. Modele. Malarze. Muzycy. Ale żadnych aktorów. I nikt nie otrzymuje zapłaty. Tylko trochę dobrej woli i wsparcia dla jedynej międzynarodowej gwiazdy rocka / zawodowego alkoholika na Bali, Made J.

Nikt na tej wyspie tak naprawdę nigdzie nie ma prawdziwej pracy. Kilka artystycznych pierdnięć do opalania. Zezwolenia na strzelanie są niebieskie po 50 000 banknotów (5 USD). I wszyscy chętnie wspierają się nawzajem w niedofinansowanych, nadmiernie entuzjastycznych wybuchach sztuki, dopóki piwo jest zimne. I wolne.

Więc mamy walkę kogutów. I oczywiście zaczyna wymykać się spod kontroli. I oczywiście czołowa supermodelka w kraju, Fa Empel, wskakuje i ściąga walczące koguty. „Hej, to nie jest dokładnie pierwsza walka kogutów, którą musiałem przerwać” - mówi Fa.

„Myślałem, że jesteś bardziej przyzwyczajony do ich uruchamiania” - śmieje się. Made J. Chichocze i nie jest tak zły, jak mu się wydaje.

Wróć do postaci, kolego. Światła, kamera, walka kogutów! Tu jest gorąco. Pocenie się. Latające pióra. Whisky wycieka. Gitary rozbrzmiewają i wszyscy zaczynają tańczyć. Kamery wypadają nam z rąk, a teraz to tylko prawdziwy rockowy koncert na żywo, na tych brudnych, spoconych krokwiach. Zwierzęta uciekają. Dzieci podczas zabawy. Teledysk kręci się na równiku. I wszyscy dobrze się bawią. Wszyscy oprócz kota.


Obejrzyj wideo: Menelaos - Sztos Official Video 2019