Nie możesz znowu wrócić do domu

Nie możesz znowu wrócić do domu


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

„Nie możesz wrócić do domu” - napisał Thomas Wolfe. Miał na myśli duchowe doświadczenie powrotu do tego miejsca, które cię karmiło, miejsca, które ukształtowało cię przed wysłaniem cię w świat. Nie odnosił się do fizyczności, tych rzeczy, których można dotknąć i poczuć poprzez starzejące się i pomarszczone ręce.

„Gdzieś tutaj” - mówię synowi, zatrzymując się i parkując ciężarówkę wzdłuż, jak przypuszczam, Fisherman Drive w Crystal Beach w Teksasie.

Sprawdzam odległość od miejsca, w którym stoję, do miejsca, w którym kiedyś stały wydmy. Patrzę na północ, w stronę autostrady.

„Może trochę bliżej plaży”. Idę na południe, próbując znaleźć coś pośród nicości - punkt orientacyjny, konstrukcję, cokolwiek stabilnego, co istniało w tym miejscu, zanim Ike go zrównał z ziemią. Nic nie jest znajome.

- Może gdzieś tutaj. Myślę, że nasz podjazd był tutaj ”.

„Więc twój dom był…”

"Właśnie tam. Myślę. Mój pokój znajdował się po drugiej stronie, z tyłu ”.

Był to mały, dwupiętrowy domek na plaży, czerwony z białymi wykończeniami. Nie obchodziło mnie to wtedy, ale teraz tęsknię za tym. Ostatnie spojrzenie na zniszczenia i wskakujemy z powrotem do ciężarówki, zawracamy na miejscu, które kiedyś mogło być moim podjazdem, i jedziemy do miasta.

„Gdzieś tam był klub dla nastolatków” - mówię, gdy podjeżdżamy na drogę, która wciąż wymaga naprawy. „I tam kiedyś był sklep na rogu”.

„To smutne” - mówi, gdy mijamy stosy gruzu.

Wolfe miał rację. Nie możesz znowu wrócić do domu. Czasami nawet nie możesz tego znaleźć.

Huragan Ike zniszczył moje rodzinne miasto. Niewiele pozostaje poza wspomnieniami zniszczonych przez pogodę witryn sklepowych, niszczejących domów pomarszczonych przez słone powietrze oraz zapachu świeżych owoców morza i bagiennej trawy. Zostały one zastąpione ekskluzywnymi domami wakacyjnymi i nowymi firmami, które nie cuchną wilgocią słonej wody i niesionym przez wiatr piaskiem. Odbija się od burzy, ale jest inaczej. To nie to samo. Nigdy nie będzie takie samo.

Zniknęły tłuste łyżki z drzwiami, które wydawały dźwięki, gdy się zamykały, jeśli w ogóle zamykały się same. Zniknęły połamane płoty, które już niczego nie chroniły, zastąpione nowymi, które trzymają wszystko w środku. Zniknęli zgrzybiali ludzie, którzy walczyli o życie na Półwyspie. Zastąpili je ludzie, którzy wypoczywają i budują nowe ogrodzenia. Dobrzy ludzie. Pracowici ludzie, tacy jak ci, których zastąpili - ale inni.

Są tacy, którzy mówią, że Półwysep Bolivar wróci lepszy niż to było. Mogą mieć rację. Ale zasmuca mnie to, że już nigdy nie wróci tak jak to było. Może powstać jak feniks z popiołów, wartość nieruchomości może gwałtownie wzrosnąć, a rozwój komercyjny może przynieść ludziom, którzy lubią wyśmienitą kuchnię i cenią mocne ogrodzenia, ale to już nigdy nie będzie to miejsce, które mnie pielęgnowało, to miejsce, które ukształtowało mnie przed wysłaniem mnie na świat.

Wolfe miał rację. Czasami nawet nie możesz tego znaleźć.

* Dowiedz się więcej o kursach dziennikarstwa podróżniczego oferowanych w MatadorU.


Obejrzyj wideo: Gedz - Bali