Wychodzisz do Lawrence w Kansas

Wychodzisz do Lawrence w Kansas


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

Ta historia została napisana jako zadanie dla programu MatadorU Travel Writing.

Sobotnia noc. Tańcząca gorączka. Jedynym lekarstwem jest zejście na dół i tańczenie. Funk i soul lat 70. Bump „n” Hustle z DJ Cyrusem. Knajpa Ósmej Ulicy.

Pokonuje żałosne rozmowy o owocowych martini i drogich kuflach Guinnessa kilka domów dalej w Henry’s Upstairs. Chociaż wtedy jakaś striptizerka próbowała namówić każdego faceta w barze, żeby kupił jej drinki, to było interesujące… może dziś wieczorem przekażę Henry'emu. Albo kilka przecznic na południe - dziesiątego i mszy - jest Replay, lokalna instytucja, w której wszyscy w końcu zbierają się jak w jakimś pijackim czyśćcu i tylko Bóg zadecyduje, czy wrócisz do domu sam, czy nie. Ale właśnie tam się udajesz po tym, jak byłeś już wszędzie, więc możesz zrobić ostatni wysiłek i wypić PBR z puszek.

Spróbuję szczęścia w Taproom.

Płacę za 3 dolary i wchodzę. Barman zna moje imię. Pracuje tam tak długo, że bez niego miejsce wydawałoby się puste. Zamawiam kufel pszenicy Boulevard wyprodukowanej w Kansas City i schodzę na dół tańczyć. Wchodzi wieczór panieński. Dziwne. Zwykle mijają się i idą obok do Mierzei. Może chcą dzisiaj zatańczyć. Wiem, że tak. DJ zna się na rzeczy. Na dole tego baru nurkowego jest teraz parkiet taneczny.

Wszyscy tańczą. Wieczór panieński. Miejscowi, którzy mieszkali w Lawrence przez całe życie i prawdopodobnie zawsze będą. Studenci z University of Kansas wyjeżdżają na weekend do roboty. Pijany facet, który zupełnie nie zdaje sobie sprawy z tego, że ktoś inny na parkiecie wymachuje rękami i nogami w rytm piosenki, którą chyba tylko on słyszy.

Nie ma mnie tu z nikim. Nie musisz. Po kilku drinkach zaczynasz tańczyć i i tak na chwilę zapominasz o wszystkim innym. Zapominasz o ludziach grających w bilard na górze. Zapominasz o ludziach na patio palących papierosy. Zapominasz o wszystkich ludziach, którzy piją swoje smutki. Wszyscy hipsterzy próbujący odgrywać rolę dziewczyny, w której chwilowo się zakochali. Wszyscy ludzie z kiepską pracą i udaremniający kreatywne popędy. Wszystkie pretensjonalne rozmowy, które mają miejsce w miasteczku uniwersyteckim. Nadzieje i marzenia, rzeczy, które mogą się nigdy nie wydarzyć, lęki i żale oraz wszystkie bzdury z codziennej harówki. To tylko Ty i muzyka. Po prostu pozwól mi zatańczyć przez chwilę, to wszystko. Zostaw wszystko inne na zewnątrz.

Zakaz palenia. Wychodzę na papierosa. Wkrótce otaczają mnie kawalerki. Wszyscy piją mieszane napoje przez słomki w kształcie penisa. Wszyscy palą oprócz jednego. Mówi: „Palenie to obrzydliwy nawyk”. Nie mogę się powstrzymać od wtrącenia: „Mówisz to, pijąc przez rurkę penisa?”

Zostałem honorowym członkiem wieczoru panieńskiego. Wszyscy wracamy do środka i tańczymy.

*** Eksploruj światową scenę imprezową dzięki 101 MIEJSCOM, W KTÓRYCH ZABIERZ SIĘ, ZANIM UMRESZ. Po części przewodnik turystyczny, po części pijany komentarz społeczny, 101 miejsc, w których można się pieprzyć przed śmiercią, może zawierać najbardziej zabawne sceny i bezpośrednie obserwacje kultury młodzieżowej ze wszystkich książek, które kiedykolwiek czytałeś. ***


Obejrzyj wideo: Assault From the Ivory Tower by Leonard Peikoff


Uwagi:

  1. Sigwald

    Nie masz racji. Jestem pewien. Podyskutujmy.

  2. Gulabar

    Wierzę, że popełniasz błąd. Mogę to udowodnić. Napisz do mnie na PM, omówimy.

  3. Thom

    Gratuluję, twój pomysł jest bardzo dobry

  4. JoJolkis

    Licencja mnie od tego.

  5. Uisnech

    Bądźmy.



Napisać wiadomość