Hej, Millenialsi, oto dlaczego warto zająć się pracą jako freelancer zamiast gównianej pracy przy biurku

Hej, Millenialsi, oto dlaczego warto zająć się pracą jako freelancer zamiast gównianej pracy przy biurku

Jeśli dorastałeś w domu z klasy średniej, tak jak ja, dyplom uczelni był bardziej oczekiwaniem niż osiągnięciem, a potem myślano, że jakaś stabilna kariera nastąpi jak magiczny produkt uboczny.

Jako dziecko pokolenia Millennial / Gen-Yer / 80. dorastałem z dobrze wykształconymi rodzicami, którzy pracowali całe kariery w jednej branży i na jednym stanowisku aż do emerytury i prawdopodobnie spodziewał się, że ich dzieci pójdą tą samą drogą. Ale potem pojawił się internet. I ekonomia. A teraz jest trochę inaczej.

Teraz jest cały rynek dla kreatywnych typów, osób zajmujących się domem, techników, przedsiębiorców, pracujących matek i innych pracowników prowokujących karierę, którzy mogą zarabiać na życie i zarabiać poza tradycyjnymi miejscami pracy - i to kwitnie. Stąd mogę zarabiać na życie, oglądając futbol w college'u. Lynn Dixon, współzałożycielka i dyrektor operacyjny Hourly.com (rodzaj dopasowywania pracy dla osób poszukujących i oferujących nietradycyjne zatrudnienie), poparła moje założenie, że nie tylko ja to robię, mówiąc: „Elastyczna praca to najszybciej rozwijający się segment rynku pracy ”podczas ostatniej rozmowy.

Chociaż praca na zlecenie jest coraz bardziej popularna wśród osób w wieku 50+, Dixon wskazał, że pokolenie milenialsów zajmuje ogromną część tego rynku: „Dla pokolenia Y i pokolenia Y praca na zlecenie daje możliwość odkrywania wielu zainteresowań, godzenia pracy i życia oraz ocenić, czy są zainteresowani długoterminową karierą w określonej branży ”.

Dla fanów Leny Dunham wydaje się to klasyczną sytuacją współczesnego dwudziestokilkulatka: Nie wiem, co chcę robić ze swoim życiem, ale wiem, czego NIE CHCĘ - tak myślę? Możemy nie wiedzieć, co u diabła zrobimy z dyplomem sztuk wyzwolonych, na który w pewnym sensie lunatykowaliśmy, ale wiemy, co nas interesuje i zastanowimy się, jak uciec przez życie bez „pracy dla jednej firmy i przechodząc na emeryturę ze złotym zegarkiem ”, jak to ujął Dixon.

A teraz, bardziej niż kiedykolwiek, jest to możliwe. Ludzie tacy jak ja zdali sobie sprawę, że nowa kabina to biurko Goodwill z wyszczerbionymi narożnikami w wolnej sypialni, które teraz strony takie jak oDesk i Fiverr urzeczywistniają marzenie o utrzymaniu się na własnych interesach, że kariera może być po prostu połączeniem różne prace. Lynn i jej współzałożycielka Hourly, Brooke Dixon, stworzyli swoją witrynę jako sposób na zaspokojenie potrzeb „95 milionów pracowników bez wynagrodzenia” i poprowadzili ich do pracodawców „z pięciu największych segmentów elastycznej pracy” (hotelarstwo, opieka zdrowotna, handel detaliczny, media, technologia).

Jednak nie wszystkie rozpowszechnienie nietradycyjnej mentalności pracowników pochodzi od niezadowolonych pokoleń pokolenia wyżu demograficznego i roztrzepanych milenialsów - firmy tak naprawdę przygotowały grunt pod przemianę tego miejsca pracy, aby mieć nawet szansę zaistnienia. Dla freelancerów zaczyna się to od małych firm.

Czułbym się jak porażka, gdybym zrezygnował z utrzymywania się z własnych wysiłków na rzecz 9-5.

Rozpoczęcie działalności jest łatwiejsze niż kiedykolwiek. Nie stać Cię na biuro? Nie ma problemu! Wynajem jest tak tani jak hosting, gdy masz cyfrowe biuro. Nie masz rzeczywistej usługi do sprzedania? Kogo to obchodzi! Jeśli masz nadmiar osobowości, możesz założyć bloga i zostać kolejnym Perezem Hiltonem. Nie masz listy płac za obsługę klienta? Po prostu zlecaj pracę osobom znającym angielski na 2 dolary za godzinę! W miarę jak coraz więcej przedsiębiorców i niedoszłych przedsiębiorców korzysta z Internetu, aby założyć własną działalność gospodarczą, zapotrzebowanie na outsourcing i pracowników kontraktowych staje się coraz pełniejsze.

To samo staje się prawdą z punktu widzenia pracownika tymczasowego w USA dzięki reformie opieki zdrowotnej. „Z tego, co słyszymy od firm”, wspomina Dixon, „Obamacare spowoduje zmniejszenie liczby godzin pracy wielu pracowników, aby uniknąć zwiększonych kosztów opieki zdrowotnej”. Wynik? „Te same firmy będą potrzebować więcej osób, aby obsadzić wakaty, które właśnie utworzyły”.

A mówiąc o Obamacare, teraz ludzie tacy jak ja mogą czuć się dobrze, rezygnując z karier korporacyjnych i ich „korzyści”. W filmie jest scena Nasz brat-idiota gdzie aspirujący powieściopisarz science-fiction Adama Scotta jest traktowany protekcjonalnie przez swoją przesadną sympatię do braku ubezpieczenia zdrowotnego. Nigdy tego nie rozumiałem, dopóki nie miałem prawdziwej pracy ani ubezpieczenia zdrowotnego. W pracy takiej jak moja istnieje pewien rodzaj statusu, którego brakuje przez brak świadczeń dla klasy średniej, nie wspominając o bezpieczeństwie wynikającym z wiedzy, że jeśli zostaniesz przebity przez zardzewiały kołek kolejowy, możesz sobie na to pozwolić. .

Kiedy moja mama wyrzuciła mnie z ubezpieczenia, zostałem w tej otchłani (wciąż tam jestem), jak miliony innych. Kusi mnie, aby rzucić pracę, którą kocham tylko dlatego, że nie daje mi ona ubezpieczenia zdrowotnego ani pieniędzy potrzebnych do jej samodzielnego wykupienia. Jednak wybór zawodu opartego wyłącznie na dostępności ubezpieczenia zdrowotnego może dla niektórych z nas odejść. Osobiście najprawdopodobniej zakwalifikuję się do Medicaid, co oznacza, że ​​nie będę musiał się martwić takimi rzeczami, jak okłamywanie siebie na temat tego dziwnego wzrostu, który już nazywam kretem - lub, co gorsza, zdobycie prawdziwej pracy właśnie z tego powodu .

Dla ludzi z mojego pokolenia to tylko dalej odsuwa nas od tradycyjnego świata pracy naszych rodziców. „Chciałbym, żebyś znalazł stałą pracę z zasiłkami i regularną wypłatą” - wielu z nas pewnie kiedyś słyszało (być może nasze własne słowa). Teraz „stały” staje się subiektywnym określeniem, zależnym od naszej zdolności do ustawiania koncertów. Teraz świadczenia można wykupić lub zapisać się bez zgody pracodawcy. Teraz wypłaty są tak regularne, jak byśmy chcieli, jeśli codziennie jesteśmy gotowi do pracy.

Myślę, że wszystko to zmieniło wszystko na zawsze; Wiem, że czułbym się jak porażka, gdybym zrezygnował z utrzymywania się dzięki własnym wysiłkom na rzecz 9-17, która lepiej opłaca się za bardziej bezmyślną pracę. I myślę, że reszcie z nas będzie teraz trudno wrócić.

Jesteśmy pokoleniem neo-hippisów i modnego majsterkowania, pokoleniem naprawdę abstrakcyjnych reklam Levisa, które mówią o naszym pokoleniu, pokoleniu, które zdobywa stopień Harvardu, a następnie tworzy stronę internetową, na której ludzie mogą publikować zdjęcia swojego lunchu, pokolenie, które nie będzie pracować w biurze bez lodówki na piwo i stołu do ping-ponga. Możemy żałować, że nie przeszliśmy na emeryturę w wieku 70 lat, ale jesteśmy także pokoleniem, które planuje umrzeć, zanim to zajdzie tak daleko.

A jeśli tego żałujemy, będziemy kontynuować ten cykl, podczas gdy nasze dzieci przeciwstawiają się wszystkiemu, w co wierzyliśmy.

* MatadorU, internetowa platforma edukacyjna firmy Matador, prowadzi kursy pisania o podróżach, fotografii i filmu, które mogą pomóc w rozwoju kariery jako freelancer.

Obejrzyj wideo: 21 szczegółów, których nie zauważyłeś w swoich ulubionych filmach