5 rzeczy, których ghostwriting nauczył mnie o ludziach

5 rzeczy, których ghostwriting nauczył mnie o ludziach

KIEDY PRÓBUJESZ ZOSTAĆ PISARZĄ DO WYNAJĘCIA, zgadzasz się napisać prawie wszystko, do napisania czego ludzie zatrudnią. Czasami oznacza to zgodę na pisanie do znanego dentysty / kosmetyczki, gdy jesteś obrzydliwym brodaczem bez opieki zdrowotnej. Czasami oznacza to przekonanie laureatów Nagrody Nobla do wzięcia udziału w globalnym forum na temat, z którego dostałeś 1 na egzaminie AP w szkole średniej.

Chodzi mi o to, że jeśli nie jesteś w czymś ekspertem, nauczysz się, jak brzmieć jak ekspert, jeśli chcesz zarabiać, a przez pełnomocnika dowiesz się, jak brzmieć jak ludzie, którzy w rzeczywistości są ekspertami. Dzięki temu dowiesz się kilku cennych rzeczy o ludziach, tak jak ja.

Nie wszyscy geje mówią „bajeczni”.

Podczas moich kilku lat pisania widm publicznie udawałem wielu stosunkowo znanych gejów, którzy, jeśli masz kabel, dosłownie mogą być teraz w twoim telewizorze. Kiedy pisałem dla tych mężczyzn, rzucając się w ich głos, nawet nie oglądając ich projektów, moje instynkty wykrzykiwały słowo „bajeczny” w zasadzie za każdym razem, gdy potrzebowałem pozytywnego przymiotnika.

Potem przypomniałem sobie, że prawdopodobnie powinienem poszukać informacji na temat ludzi, których naśladowałem, i przeczytać ich blogi i kanały w mediach społecznościowych (które najprawdopodobniej zostały przynajmniej częściowo napisane przez innego gościa, takiego jak ja), aby znaleźć ani jedno zastosowanie tokena -gay-friend-in a-90s-sitcom-go-to word. Lekcja brzmi: ludzie są złożeni, bez względu na to, jak bardzo próbujesz uprościć ich w coś, co można powielić, w coś cienko zdefiniowanego.

Projektanci wnętrz nie upuszczają Gwiezdne Wojny refs.

Miałem zaskakującą liczbę odnoszących sukcesy projektantów jako klientów, co nie jest idealnym rynkiem dla faceta, którego idea feng shui polega na zawieszeniu tarczy do rzutek na arkuszu sklejki 5 x 5 obok jego biurka. Po początkowym przypływie złości, gdy okazało się, że ludzie płacą innym ludziom, którzy nie wiedzą więcej pieniędzy niż ja zarobię w ciągu najbliższych 20 lat, aby zdecydować, jakiego koloru powinna być ich kanapa, zdałem sobie sprawę, że pisanie dla takiej kobiety będzie wymagało ode mnie. całkowicie zmienić mój twórczy sposób myślenia.

Wiem, brzmi to oczywiste, ale jednym z największych problemów, jakie widziałem w przypadku ghostwriterów, jest tendencja do pozwalania, by rzeczy wymknęły się z ich własnego królestwa doświadczeń do słów zastępczego autora, który nie dzieli się tymi doświadczeniami. Jeśli reprezentujesz krajową markę dla kogoś, kogo rynek i wizerunek są wysoce wyrafinowane, w średnim wieku i prawie na pewno nie są w żadnej z tych rzeczy, którymi jesteś, musisz kontrolować swój impuls do mówienia rzeczy, które byś powiedział. Bez względu na to, jak perfekcyjnie uważasz, że odniesienie do Tosche Station pasuje, pamiętaj, że musisz zapomnieć o wszystkim, co lubisz i stać się osobą, która nie wie nic o tym, gdzie znaleźć przetworniki mocy.

Nie każdy jest zabawny.

Opierając się na ostatniej sekcji, czasami najtrudniejszą rzeczą do zrobienia jako ghostwriter jest wycofanie się z aspektów osobowości, które większość ludzi docenia, jeśli nie są one zgodne z cechami osobowości zastępczego autora. Jest to szczególnie trudne dla miłośników kalamburów, ponieważ praktycznie wszystko, co napiszesz, będzie miało gdzieś okazję do gry słów i będziesz chciał to wykorzystać.

Nikt nie chce przyznać, że nie ma poczucia humoru, ale czasami jest to bardziej kwestia branży osoby niż jej głosu. Jedyną rzeczą ważniejszą w pisaniu widmo niż znajomość głosu, który bierzesz, jest znajomość publiczności, którą przyjmujesz, a te dwie rzeczy muszą być w harmonii. Więc nie łam gry słów tylko dlatego, że tam jest, nie żartuj, ponieważ uważasz, że post może wymagać odrobiny lekkości. Krótko mówiąc: jeśli klient by tego nie powiedział, nie mów tego.

Nie każdy potrzebuje doskonałej gramatyki.

W internecie obowiązują własne zasady dotyczące gramatyki i formatowania. Nie każdy blog Chicago style, pisownia fonetyczna jest w porządku i nie każdy wie, jak używać średnika seryjnego. Nie oznacza to, że musisz pozwolić na „tam / ich” wpadki, ale powinieneś znaleźć sposoby na przeformułowanie tego, co mówisz, jeśli oznacza to unikanie alienacji składni lub złożonej gramatyki, której większość innych ludzi nie zna. Oznacza to również, że jeśli Twój klient napisze coś takiego jak „WAAahhHooOO !!” lub używa „dobrego” jako przysłówka lub czasami akcentuje wielokropek z dwoma dodatkowymi kropkami, wtedy musisz wyssać to i przezwyciężyć potrzebę kontrolowania ludzi i podążania za jego przykładem, jeśli jest to zgodne z oczekiwaniami jego / jej odbiorców.

W swoich czasach nazywano mnie nazistą gramatyki i nie zaprzeczam, że byłem w pewnych momentach mojego życia. Jednak głównym celem gramatyki jest zapewnienie jasności komunikacji, a czasami porzucenie „zasad” pozwala komunikować się w jaśniejszy lub bardziej przekonujący sposób. Ghostwriting pomógł mi to zrozumieć i pozwolić na to, nawet w prawdziwym życiu. Nie poprawiam już ludzi w rozmowie, a moje życie i związki są do tego lepsze.

Ludziom nie przeszkadza nie przyznanie Ci kredytu.

Pamiętam, jak czytałem artykuł w Poeci i pisarze że najprawdopodobniej zdecydowana większość książek napisanych przez polityków i celebrytów jest pisana przez duchy, co prawdopodobnie oznacza, że ​​prawdziwy pisarz przeprowadzał przez chwilę wywiad z „autorem”, a potem napisał całość i dostał kciuki do góry, jeśli brzmiało dobrze. To pewnie nie jest wielka niespodzianka, ale zastanów się: ile razy widziałeś książkę napisaną przez znanego, niepisującego autora, a na okładce zobaczyłeś napisaną przez autora widmo? Prawdopodobnie niewiele.

Oczywiście czasami kredyt jest podawany dyskretnie drobnym drukiem - jak to ma miejsce w przypadku firm zewnętrznych, takich jak Clive Cussler i Tom Clancy (RIP) - ale czasami wcale tak nie jest. Kiedy odkryłem, że jeden z klientów moich klientów (dla którego pisałem / redagowałem i prowadziłem bloga) wygrał nagrodę za blogowanie i opłaconą w całości wycieczkę do Nowego Jorku na prezentację, zażartowałem do naszej „pośredniczki”, że to klientka może wspomnieć o mnie w swoim przemówieniu podczas ceremonii. „O nie” - powiedziała mi - „Radzę moim klientom wyraźnie, aby tego nie robili. To szkodzi ich wiarygodności ”.

Przynajmniej mi zapłacono, jak sądzę.


Obejrzyj wideo: The TRUTH About Travis Scotts GHOSTWRITERS