11 znaków, że urodziłeś się i wychowałeś w Waszyngtonie

11 znaków, że urodziłeś się i wychowałeś w Waszyngtonie

1. Unikasz czerwonej linii, kiedy jest to możliwe.
2. Nigdy nie zapłaciłbyś 1100 $ miesięcznie za życie w Columbia Heights.
3. Twoje standardy formalnej edukacji / sukcesu zawodowego są nieracjonalnie wysokie.

Po pójściu do liceum z dziećmi senatorów, znakomitymi prawnikami i dyplomatami, nigdy nie dostałeś wiadomości, że szkoła nie jest możliwa dla większości ludzi lub że nie umrzesz nieszczęśliwie, biednie i samotnie, jeśli to zrobisz nie uczestniczyć.

4. Co uczyniło cię ładną, hm, neurotyczną.

Nierealistyczne oczekiwania rodziców i niedostatek przestrzeni publicznej prawdopodobnie doprowadziły do ​​powstania leków na zaburzenia lękowe.

5. Tak przyzwyczajasz się do pytania „Co robisz?”, Że wymyślasz odpowiedzi dla przyjemności, takie jak „Występ w cyrku” lub „To jest tajne”.
6. Wiesz, co to jest go-go.
7. Twoje standardy żywności są stosunkowo niskie.

Dorastałeś bez lokalnych lub organicznych ruchów. Teraz jest kilka wyjątkowych miejsc, takich jak firmy Jose Andrés - Oyamel, Zaytinya i Jaleo - ale to zdecydowanie nie jest norma.

8. Ale pragniesz peruwiańskiego kurczaka, Pupusasi etiopskie jedzenie.

Kilka produktów żywnościowych DC i okolicznych przedmieść całkowicie się dostało. I żadne miasto nie injera tak smaczne jak nasze, poza Addis Abebą.

9. Park Fort Reno to jedno z twoich ulubionych miejsc na świecie.
10. Bieda i niepokoje społeczne były koncepcjami odległymi lub bardzo realnymi.

Dla dzieciaków takich jak ja, które dorastały na przedmieściach, czasy były dobre. Jesienią pojechaliśmy do hrabstwa na wiejskie grządki z dyniami, mieliśmy duże choinki lub pięknie zdobione menory w czasie wakacji i mieliśmy dobrze finansowane szkoły z aktywnymi PTA. Ponieważ tak wielu naszych rodziców pracowało dla rządu federalnego, istniał bufor przed spowolnieniem gospodarczym.

Ale dla moich przyjaciół, którzy mieszkali w Waszyngtonie, bieda była bardzo realna. W latach 90. miasto wciąż wychodziło z kryzysu po epidemii cracku i powszechnej korupcji, a wtedy nie potrafiło tak dobrze ukrywać swoich wad.

W 1991 roku na ulicach dzielnicy Mount Pleasant wybuchły zamieszki, które trwały kilka dni. Protestujący to w większości niedawno przybyli uchodźcy z Salwadoru, którzy walczyli z brutalnością policji. Ówczesny burmistrz Sharon Pratt powiedział, że zamieszki uświadomiły miastu, że „musiało podjąć wielkie kroki, aby wyjść poza poczucie siebie jako sennego południowego miasta”, do kosmopolitycznej metropolii z wieloma interesariuszami i różnymi grupami demograficznymi.

11. Oszalałeś na punkcie Kojo Nnamdi.

Każdego dnia tygodnia w południe czujesz przypływ szczęścia, gdy włączasz radio i słyszysz słynny w regionie głos tego urodzonego w Gujanie gospodarza talk-show o sprawach publicznych. Jedyne, co ma do powiedzenia to „Jestem Kohhhhjo Nnaaahmdi” przy jakimś smooth jazzowym, a twoje obecne kryzysy życiowe znikną - przynajmniej na kilka godzin.


Obejrzyj wideo: A Conversation with Bruce Lee