Intymne spojrzenie na walki kogutów na Bali

Intymne spojrzenie na walki kogutów na Bali


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

W 1958 roku antropolog Clifford Geertz przeprowadził dobrze znane badanie życia na Bali. Przez pierwsze tygodnie obserwacji mieszkańcy wioski, w której przebywał on i jego żona, robili wszystko, co w ich mocy, aby zignorować dwóch intruzów.

Być może jedyną notatką, jaką Geertz miał okazję zanotować między przybyciem pary a dniem ich ostatecznego przyjęcia do społeczności, była „Balijczycy wykazują skrajną nieufność do obcych”.

Balijska tradycja przywiązywania stalowych ostrzy do nóg kogutów podczas walk różni się od innych indonezyjskich wysp, gdzie zwierzęta po prostu dziobią się nawzajem, aż jedno jest wyczerpane.

Powitanie pary nie dotarło, dopóki wioska nie zorganizowała walki kogutów, aby zebrać fundusze dla lokalnej szkoły. Przyjaciele, rodzina i sąsiedzi zgromadzili się w banjar, stawiając zakłady, jak okrągłe po rundzie koguty, z małymi ostrzami przywiązanymi do stóp, kopały się nawzajem na śmierć.

Policja przyjechała w połowie meczu. Ktoś zapomniał spłacić lokalnych urzędników, a „szturmowcy” przybyli, aby zebrać. Funkcjonariusze z karabinami maszynowymi wbiegli na środek areny, wydając rozkazy i wymachując bronią w powietrzu.

Mężczyzna trzyma ptaka, z którym ma rozpocząć walkę.

Balijczycy zareagowali na wtargnięcie w jedyny logiczny sposób, w jaki można, kiedy wściekli ludzie z bronią rozbijają twoje pokojowe zgromadzenie: uciekli. I jak można by się spodziewać po każdym dobrym antropologu, Geertz i jego żona działali zgodnie z „ustaloną zasadą antropologiczną, kiedy w Rzymie…”

Pościg, który nastąpił, miał energię komedii o dojrzewaniu w liceum. Ciała napędzane adrenaliną leciały „głową” nad ścianami i za wiklinowymi ekranami. Wódz wioski skierował się w stronę rzeki, gdzie rozebrał się, aby móc twierdzić, że się kąpał i zaprzeczyć jakiejkolwiek wiedzy o romansie.

Rozlana krew jest uważana za ofiarę, która przyniesie dobre plony.

Para Geertzów podążyła za mężczyzną do kompleksu jego rodziny, gdzie jego żona, doskonale znająca rutynę, pojawiła się z herbatą. Nowi przyjaciele natychmiast się opanowali i zaczęli spędzać tam całe popołudnie, omawiając… sprawy.

Okładka zadziałała nie tylko dla Geertza i większości wioski, ale historia dwóch outsiderów działających w solidarności ze swoimi balijskimi gospodarzami i biorących udział w pełnym adrenaliny biegu otworzyła drzwi społeczności. Geertz i jego żona nagle stali się insiderami, częścią grupy, gorąco dokuczano i witano.

Konkurenci walczą.

Znaczenie tego typu akceptacji społeczności jest miejscem, w którym antropologia, dziennikarstwo i życie na emigracji nakładają się na siebie. Jeśli oczekuje się, że zobaczy społeczność lub naprawdę stanie się jej częścią na jakimkolwiek poziomie, poza jej najbardziej powierzchownymi elementami, nie można pozostać outsiderem.

Fotografowanie walk kogutów na Bali zajęło mi ponad trzy tygodnie, zanim osiągnąłem poziom akceptacji społeczności. Od nieznajomego z aparatem zmieniłem się w znajomą twarz. Cena mojego biletu, podobnie jak każdego, kto w nim uczestniczyła, pomogła w utrzymaniu świątyń społeczności na całej wyspie. Hazardziści, którzy prawie nie mówili po angielsku, znali moje imię i śmialiśmy się razem przy posiłkach babi guling. Było nawet zaproszenie do jednego z domów high-rolera, aby otrzymać błogosławieństwo i przedstawienie swojej trzeciej żonie.

Balijczycy patrzą, jak dwa ptaki rozpoczynają śmiertelną walkę w pobliżu Ubud w Indonezji. Każda świątynia na wyspie musi co roku organizować walki kogutów.

W miarę upływu czasu i otwierania się kolejnych drzwi do społeczności odczułem niemal paradoksalny dyskomfort związany z wygodą podczas walk. Byłem szczęśliwy, że mogłem być częścią społeczności i podobało mi się to doświadczenie. Ale potem, kiedy wróciłem do mojej starej społeczności, musiałem rozważyć bardziej brutalny aspekt tego, w co czułem się mile widziany.

To był makabryczny widok, aby zobaczyć arenę 3000 ludzi, którzy grali w małe góry pieniędzy na zwierzęta, które nie miały innego wyjścia, jak tylko kopać swoich konkurentów na śmierć.

Gracze ogłaszają swoje zakłady, szukając partnerów do przyjmowania zakładów. W przeszłości walki kogutów na Bali były nielegalne, ale ze względu na ich znaczenie kulturowe zakaz został zignorowany. Kompromisem między balijskimi władzami a rządem centralnym było zezwolenie na walki, ale zakaz hazardu, ponieważ jest on krytykowany przez islamskie wartości dominujące w rządzie centralnym.

Chcąc usprawiedliwić moją radość, skończyłem rozmową z mężczyzną, który kupował bilety. Nie uchylał się od brzydkiej moralności, ale wyjaśnił ją i zaakceptował w kontekście hinduskiego światopoglądu, który moja społeczność mogła mieć trudniej zrozumieć.

Wyjaśnił mi, że Hindusi nie wierzą w dwoistość. Każde działanie, bez względu na to, jak podłe jest przy pierwszym ruchu, musi być również określone przez równą i przeciwną reakcję. Nie można zaprzeczyć złu w każdym z nas. A jeśli mamy zamiar to przyjąć, jak przystało na uczciwą osobę, powinniśmy przynajmniej zrobić z tego coś pożytecznego.

Pieniądze szybko zmieniają właściciela, gdy zakłady są obstawiane i rozpoczynają się walki.

Myśl o „zrobieniu z tego czegoś użytecznego” towarzyszyła mi do następnego wydarzenia. Rozejrzałem się i zobaczyłem, ile pieniędzy wróciło do świątyń ze sprzedaży biletów. Widziałem ludzi, którzy sprzedawali odzież i żywność na walkach, które w przeciwnym razie mogłyby nie mieć rynku. Było też mięso z kurczaka wręczane mężczyznom, którzy przegrali zakłady.

To, co zmieniło się między czasem akceptacji Geertza a moim ciepłym przyjęciem, to fakt, że Bali nie jest już abstrakcyjną, daleką wyspą. To miejsce docelowe, część międzynarodowej świadomości i dom dla wielu emigrantów. Nowa rzeczywistość jest taka, że ​​intruzi są tutaj, aby pozostać, a ich społeczność odgrywa rolę nie tylko w byciu akceptowanym, ale także w akceptacji kultury, do której się wprowadzili.

Makabryczne następstwa.

Chociaż wszyscy, którzy odwiedzili wyspę i mieszkali na niej, w różnym stopniu zostali ostrożnie zaakceptowani przez Balijczyków, część kultury pozostaje ukryta za początkową nieufnością, na którą wystawiony był Geertz. Pytanie, które jest teraz zadawane nam wszystkim intruzom, brzmi: czy będziemy działać solidarnie z naszymi balijskimi gospodarzami, weźmiemy udział w społeczności, do której weszliśmy, doceniając odrobinę zła w nas i przyłączając się do napędzanej adrenaliną, głowy pierwsza zanurkować przez ściany między nami?

Odrzucona stopa ptaka, który właśnie przegrał walkę. Mięso często zwraca się przegranym w walce, aby zabezpieczyć się przed ich stratą.

Ponieważ obce społeczności stają się coraz bardziej widoczną częścią Bali, nasuwa się pytanie, czy osoby postronne naprawdę zaakceptują tę kulturę.

Zaraz po zakończeniu meczu ptaki są oskubane i przygotowane do późniejszego gotowania.

Według standardów społeczności, w której się urodziłem, nie ma usprawiedliwienia dla walki kogutów. Ale w kontekście społeczności, która wspierała swoich członków i zło wewnątrz nas wszystkich, zawarłem niespokojny pokój.


Obejrzyj wideo: Kogut vs. Pies


Uwagi:

  1. Blanco

    To genialne zdanie musi być celowe

  2. Arnatt

    I podobało mi się, jest fajne.

  3. Garmund

    Jestem spółgłoską - jeśli jest bardzo krótka

  4. Brewstere

    Mogę wiele powiedzieć o tym punkcie.



Napisać wiadomość