8 znaków, że nadal jesteś turystą na Hawajach

8 znaków, że nadal jesteś turystą na Hawajach


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

1. Prowadzisz swój nowy lśniący samochód sportowy… przez las deszczowy.

Każdy miejscowy wie, że aby naprawdę cieszyć się otoczeniem na Hawajach, musisz posiadać krążownik lub pojazd plażowy, który może pomieścić wszystkie twoje zabawki i wytrzymać. Zwykle jest to stara ciężarówka, do której można wrzucić deski surfingowe, kajaki i przyjaciół. Tylko turyści przemierzają nierówne drogi i lasy deszczowe wyspy w lśniącym, nowym samochodzie sportowym, bojąc się, że z dnia na dzień trochę go zabrudzi przygody.

Moja ulubiona trasa, nierówny North Shore Maui z Kapalua do Wailuku, oferuje najlepsze widoki panoramiczne - ale za niewielką cenę. Musisz jechać nieutwardzoną ścieżką wyrytą w zboczu góry, balansując na krawędzi, udaremniając pewną śmierć tylko na chwilę. Wypożyczalnie samochodów technicznie zabraniają podróżowania tą drogą ze względu na warunki.

Ale miejscowi znają niewypowiedziane prawo drogi: jeśli jedziesz mauka (w kierunku góry), ustąp przed nadciągającym makai (w kierunku morza) ruch drogowy. Jest to szczególnie konieczne na drodze, której włos jest szerszy niż wózek golfowy. Jadąc tą drogą, zawsze napotkasz od czasu do czasu smukły samochód sportowy, pędzący na zakrętach, pełen turystów, którzy są wściekli, że nie zrobisz dla nich miejsca. Wszystko, co możesz zrobić, to przestrzegać „zasad ruchu drogowego” i mieć nadzieję, że inni pójdą w ich ślady.

2. Twoja skóra jest ciastowata.

Istnieje różnica między próbą uniknięcia raka skóry przed szkodliwym promieniowaniem UV a całkowitą, oślepiającą bladością. Wielu turystów odwiedza Hawaje prosto z kontynentalnej zimy, gdzie słońce nie świeciło od tygodni, a może nawet miesięcy. Jakby hawajskie słońce nie oświetlało wystarczająco dużo, spojrzenie na bladą skórę turysty jest dobrym powodem dla miejscowych, by założyć kilka Ray-Bans i iść dalej.

Na głównych arteriach gromadzą się zazwyczaj łodzie pełne pastowatych turystów: Front Street w Lahaina na Maui jest popularna. Tam turyści kołyszą się w gorącym słońcu, pracując nad opalenizną. Ale później będą na pau hana (happy hour) wcieranie aloesu po całej palącej się skórze. Pielęgnacja skóry to trudna lekcja dla turysty, ale mimo to ważna.

3. Wymawiasz to „wysoko-nisko” i „podobna” autostrada.

Hawajskie słowa są niezwykle trudne do wymówienia, a Hilo (hee-low) i Likelike (lee-kay-lee-kay) są najmniejszym z Twoich zmartwień. Większość ludzi nie jest przyzwyczajona do wszystkich samogłosek w alfabecie hawajskim, ale po przeszczepach uczą się, jak wymawiać lokalne bydło gwara. To bolesne, ale zabawne, gdy pojawiają się turyści i zarzynają miejscowy język.

Słyszałem, że wiele osób w dzielnicy Puna (obszar Wielkiej Wyspy, 30 mil na południe od Hilo) bezradnie pyta o drogę do „Wysoko-nisko”, wyraźnie szukając „Hee-nisko”. To szczery błąd ze strony każdego nowicjusza. Innym częstym błędem wymawiania jest hawajska przekąska poke, czyli sałatka z tuńczyka ahi marynowana w kostkach. Wymawiane „po-kay”, ludzie często wymawiają to „po-kee” lub gorzej „poke”, jak w „poke cię, jeśli źle wymówisz poke”.

4. Nadal robisz zakupy w ABC Store.

Drogie napoje, wymyślne koszule aloha i orzechy makadamia w czekoladzie? Nie, chyba że jesteś turystą. Sklepy ABC zaśmiecają atrakcje turystyczne na wszystkich wyspach. Myślę, że w Waikiki są dwa w promieniu jednej przecznicy.

Gdy robisz zakupy w Times Market, Foodland lub Safeway na jednodniową wycieczkę lub zakupy spożywcze, jesteś w środku.

5. Masz na nogach cokolwiek innego niż pantofle marki Locals.

Mieszkańcy Hawajów mają szorstkie stopy od ciągłego zanurzania się w słonej wodzie, chodzenia boso po zdradzieckich skałach lawy i trzymania palców u nóg w piasku. To wszystko, czego potrzebujesz, kupowane przez miejscowych marki slippah w Long’s Drug Store za 5,99 USD.

Najlepszą rzeczą na Hawajach jest biedny człowiek, a bogacz obok siebie jest nieodróżnialny. Biedak ma na sobie szorty, podkoszulek i poobijane pantofle Miejscowych. Bogacz ma na sobie szorty, podkoszulek i poobijane pantofle Miejscowych. Turysta wystaje jak bolący kciuk: mają na sobie eleganckie sandały z paskiem lub mokasyny, wypielęgnowane palce u nóg i głośno krzyczą, gdy stąpają po gorącym piasku.

A prawdziwi mieszkańcy będą nosić swoje Lokalne poza okresem przydatności do spożycia, ponieważ wszyscy wiedzą, że włożenie dobrych butów zajmie trochę czasu.

6. Nadal myślisz, że „aloha” ma tylko dwa znaczenia.

Słowo pełne tak wielkiego znaczenia, że ​​aloha ma zastosowanie we wszystkich aspektach życia, nie tylko w przyjeździe i wyjeździe, a miejscowi wiedzą, jak ważne jest „życie aloha” na wyspach. Wielu turystów uważa, że ​​aloha oznacza tylko „cześć” lub „do widzenia”, ale tak naprawdę oznacza sposób na życie poprzez jedność i jedność z ludzkością i da ‘aina.

7. Nie uczyniłeś spamu musubi częścią swojej codziennej diety.

Prawdopodobnie najsłodsza i najbardziej pikantna przekąska, jaką możesz dostać, spam musubi jest podstawą diety każdego lokalnego Hawajczyka. Możesz znaleźć te pyszne małe frajery wszędzie: dania na lunch, na plaży, na ladzie na stacji benzynowej, jak to nazywasz. Spamowe musubi to świetna przekąska o każdej porze dnia, a także przenośna. Idealnie nadają się do jazdy obok Twojego saimin (zupa z makaronem), obiad, jak to nazywasz.

Turyści mają obawy. Wiedzą, co oznaczają cztery litery spamu, i nadal nie przepadają za nori (wodorostami). Turyści boją się zamrażać wszystko w lodówce i najczęściej te inspirowane sushi smakołyki są zawinięte w saran i dla wygody siedzą na blacie. Ale kiedy już odważysz się i pójdziesz na pierwszy słodki i pikantny kęs spamu musubi, jesteś uzależniony.

8. Trąbiasz zamiast rzucać shaki.

Nic nie jest bardziej martwym dowodem na to, że nie jesteś mieszkańcem Hawajów, niż trąbienie w korku. Staramy się, aby był spokojny, chłodny i zebrany tutaj na wyspie, a trąbienie klaksonu samochodu jest agresywne i natrętne dla naszego stylu życia.

Słyszałem kiedyś, jak ktoś zatrąbił w korku w sennym miasteczku dla surferów Paia na północnym wybrzeżu Maui. Podobnie jak w większości małych miast, ludzie zwykle przechodzą przez ulicę, gdy następuje przerwa w ruchu, zwłaszcza na dwupasmowej autostradzie wychodzącej z plaży.

W odwecie za rażący hałas powodowany przez oczywistego turystę, wściekły miejscowy krzyknął: „Wracaj na kontynent!” potem wyrzucił szakę przez okno.


Obejrzyj wideo: Hawaje Michał Lorenc