Czego Brazylia może nauczyć Amerykanów o pięknie

Czego Brazylia może nauczyć Amerykanów o pięknie

Patrzyłam na siebie w łazienkowym lustrze z bikini w dłoni, przewidując, jak będę wyglądać, gdy ją założę, jakby noszenie go w obcym kraju różniło się od noszenia go w Stanach. „Nie myślę wystarczająco o moim tyłku” - pomyślałem. „Na pewno będą w stanie powiedzieć, że jestem obcokrajowcem”. Moja dziewczyna i ja przyjechaliśmy do Rio de Janeiro dzień wcześniej, w Wigilię, i spędzaliśmy Boże Narodzenie na plaży.

W chwili, gdy weszliśmy na palący piasek Ipanemy, szukałem okazji, aby kupić autentyczne bikini w stylu brazylijskim (czyli minimalne zakrycie tyłka i piersi). Szybko znaleźliśmy sprzedawcę, mężczyznę po czterdziestce, który zachęcił mnie do zakupu trójkątnych kawałków wielkości sutków na piersi i stringów na dole. „É muito pequeno- powiedziałem, oddając mu garść materiału. Nie byłem jeszcze gotowy, aby to wszystko obnażyć, ale chciałem dopasować się do lokalnej kultury, a także powiedzieć tymczasowo adeus do mojego stosunkowo pruderyjnego amerykańskiego bikini. Zdecydowałam się na styl, który obejmował mniej więcej połowę każdego niedługo opalonego policzka pośladków.

Znaleźliśmy wolną przestrzeń z piasku, aby rozłożyć nasze sarongi, a następnie z trudem ponownie naniesiliśmy krem ​​przeciwsłoneczny na nasze śliskie ciała. Celowo odwróciłem się od mężczyzny siedzącego metr od nas, gdy przyłożyłem go do mojego do połowy odkrytego tyłka. Gapiłem się na grupę kobiet, kręcących się we wszystkich właściwych miejscach, kiedy paradują wzdłuż linii brzegowej. Za nami czterech wyrzeźbionych, opalonych mężczyzn grało w intensywną grę futevôleiużywając tylko błyszczących ramion, głów i stóp, aby wynieść piłkę nad siatkę.

Wszędzie wokół mnie byli piękni ludzie, którzy wyglądali na gotowych na przesłuchanie do najseksowniejszego z Rio de Janeiro telenovelalub pozuj na okładkę Plástica i Beleza (Magazyn „Plastik i Uroda”). Tego się spodziewałem. Przecież to ja kiedyś spacerowała słynna „Dziewczyna z Ipanemy”.

Plaża była rajem do obserwowania ludzi. Założyłem okulary przeciwsłoneczne, żeby móc dłużej patrzeć na ludzi bez ich wiedzy. Po mojej lewej stronie zobaczyłem 50-letnią kobietę z krótkimi siwiejącymi włosami. Miała około pięciu stóp wzrostu i trzy stopy szerokości w biodrach. Całe jej ciało zwiotczało, pokryte zmarszczkami i cellulitem. Mimo to miała na sobie bardzo odsłaniające bikini, podobne do stylu, który od razu zakreśliłam muito pequeno. To był pierwszy raz, kiedy widziałem taki widok.

Po powrocie do domu zachęca się ludzi, zwłaszcza kobiety, do ukrywania tego, co nie jest zgodne z obecnymi standardami urody. Wielu z nas wpada w cykl wyśmiewania się z siebie, a samoakceptacja jest nieosiągalna. Większość popularnych magazynów, nawet „czasopisma dla kobiet”, przekonały nas, że jest coś w praktycznie każdej części naszego ciała, które należy „naprawić”. Nawet będąc tego świadomym, nadal nie pochwalałem mojego psiaka z dolnej części brzucha.

Tęga kobieta podeszła do brzegu i wskoczyła do wody. Patrząc na nią, zastanawiałem się, co znaczy dla mnie, dla niej, dla Brazylijczyków piękno.

Kontynuowałem badanie tłumu i wkrótce zdałem sobie sprawę, że większość ludzi na plaży Ipanema nie ma figur w kształcie klepsydry ani sześciopaków. Jednak większość - zwiotczała, chuda, blada lub pomarszczona - emanowała pewnością siebie i szczęściem, definicjami piękna niedocenianymi w domu. Zanurzenie w tym środowisku szybko wpłynęło na mnie i poczułem, jak moja autokrytyka zaczyna zanikać. Zamiast porównywać się do innych, po prostu podziwiałem pewność siebie wszystkich. Noszę bikini w obcym kraju był właściwie różni się od noszenia go w domu, ponieważ zmieniło sposób, w jaki na siebie patrzyłem.

Po upalnym dniu słońce zaczynało zachodzić. Ostatni raz poszedłem brodzić w wodzie i podziwiałem melanż plażowych ciał na brzegu. Potwierdziłem sobie to, co zawsze głosiłem (ale nie zawsze praktykowałem). Po prostu bądź tym, kim już jesteś. Bądź swoim własnym standardem piękna. I niech to wszystko się dzieje, jeśli to ci odpowiada.

Przez chwilę czułam się głupio, że martwiłam się o przygotowanie brzucha w dniach poprzedzających wyjazd. Potem zastanawiałam się, czy nie wróci do mężczyzny sprzedającego bikini, żeby kupić coś, co sprawi, że moje linie opalenizny będą tylko trochę węższe.


Obejrzyj wideo: Pierwsza NOC w BRAZYLII - Wylądowałem NA FAWELI