9 rzeczy, za którymi będziesz tęsknić po wyjeździe z Charleston, Karolina Południowa

9 rzeczy, za którymi będziesz tęsknić po wyjeździe z Charleston, Karolina Południowa


We are searching data for your request:

Forums and discussions:
Manuals and reference books:
Data from registers:
Wait the end of the search in all databases.
Upon completion, a link will appear to access the found materials.

1. Ostrygi z Bowens Island

Mocno wierzę w afrodyzjakalne właściwości ostryg i nie udało mi się jeszcze przebić zmysłowych doznań wytwarzanych na Bowens Island. To miejsce serwuje najświeższe kąski rodem z genitaliów, jakie kiedykolwiek trafiły do ​​twojego gardła (które tak naprawdę nie są ludzkimi genitaliami). Jeśli nie jesteś koszerny i uwielbiasz owoce morza, przegapisz ten praktyczny lokal położony na trasie do Folly Beach.

Bowens Island służy tym miłosnym kulom prosto z doku. Restauracja nie traci czasu na fantazyjne poszycie; jedz z papierowego talerza lub bezpośrednio z drewnianego stołu. Z pewnością tęsknisz za pierwotną ludzką satysfakcją z wyjmowania mięsa ze skorupy i popijania lepkiej dobroci.

2. Gliniarze konni niszczą przyjęcia w domach

Tęsknię za początkowym zamieszaniem, kiedy byłem świadkiem konnego nosa na mojej werandzie. Tęsknię też za pijackim głaskaniem wspomnianego końskiego nosa, potem głaskaniem policjanta, a potem próbą nakłonienia policjanta do wejścia do środka i nieudaną porażką… a potem mówienia mojemu przyjacielowi DJ-owi, żeby odrzucił zacięcia Major Lazer, kiedy popijam ostatnie obrzydliwe krople Cztery Loko kupiłem w sklepie spożywczym T&L.

3. Wiosną chodniki przesiąknięte wonią jaśminu

Zapach jest tak pociągający, że sprawi, że będziesz chciał pieścić i całować rzeczy.

4. Bary Upper King Street

Jasne, mógłbym zamurować się w stylu Southern Belle w pobliżu The Battery lub Market Street, ale moje najmilsze noce spędzałem w bardziej szorstkich wodopojach na północ od Calhoun Street. Wypiłem shoty White Gummy Bear w AC's Bar and Grill (który serwuje najlepszy brunch na kaca z kurczakiem i goframi), sączyłem piwo w Closed For Business, natknąłem się na Dellz Deli na kanapkę o północy i zacząłem mówić językiem mojego byłego w drodze do Recovery Pokój, w którym rozkoszowałam się nasiąkniętą PBR, brudną miłością hipsterów pod wiaduktem Crosstown.

5. Wpadnięcie na Billa Murraya

Tak. Tam mieszka pieprzony Bill Murray. Tęsknię za obserwowaniem go na Kudu Coffee lub na meczach Charleston Riverdogs. Jest znany z tego, że pojawia się w bardzo dziwnych miejscach i czasach, zwłaszcza w pobliżu kampusu College of Charleston. Najwyraźniej niedawno załatwił wieczór kawalerski brata. Nigdy bardziej nie chciałem zostać bratem, który wkrótce wyjdzie za mąż.

6. Niebieskie książki rowerowe

Jako ktoś, kto odkrył swoją miłość do nowoczesnej i współczesnej poezji podczas pobytu w Charleston, powiem, że to NAJLEPSZA używana księgarnia w mieście (i prawdopodobnie na świecie). To jedyna niezależna księgarnia na półwyspie, a właściciele są pomocni i serdeczni. Zaspany kot, który mieszka w sklepie, może odwrócić uwagę każdego nienawidzącego kotów.

7. Popijając wódkę ze słodkiej herbaty na „werandzie”

Tak, na dole nazywają ganki „werandami”. Werandy opadają w dół z powodu huraganów, a wiele z nich zostało wzniesionych przez budowniczych statków w XIX wieku. Wiem o tym, ponieważ prawie każde mieszkanie dostępne do wynajęcia to zabytkowy dom jednorodzinny w Charleston. Nie ma znaczenia, czy poręcz jest pełna drzazg, czy deski podłogowe skrzypią głośno jak diabli podczas publicznego aktu seksualnego - to wciąż weranda i nic mniej.

A będąc w Charleston, musisz mieć doświadczenie „popijając słodką herbatę na werandzie”. Sama słodka herbata jest zbyt sacharynowa dla mojego północnego podniebienia, ale wódka Firefly Sweet Tea? Nie potrzeba żadnych mikserów.

8. Poe’s Tavern na Sullivan’s Island

Edgar Allan Poe stacjonował w Fort Moultrie na wyspie Sullivan w latach 1827–1828 i tam właśnie umieścił swoje opowiadanie z 1843 r. „The Gold Bug”. Stosunkowo spokojna społeczność plażowa składa hołd pisarzowi „The Raven”, oferując miejsce, w którym można kupić niesamowite hamburgery, trafnie zatytułowane Poe’s Tavern.

Z cytatami Poe nabazgranymi na podłodze i ścianach, menu z rybnym taco i swobodną atmosferą, to naprawdę nie ma sensu. Ale to jest cholernie kochane. Wszystko, co stara się utrzymać przy życiu wielkich literatów w dzisiejszych czasach, dostaje kciuki w górę od tej dziewczyny.

9. Cmentarz kościoła unitarnego

Znajdujący się na Archdale Street cmentarz Kościoła Unitarian Church może być miejscem, za którym najbardziej tęsknię w Charleston. Trochę mnie to choruje, ale jeśli kiedykolwiek było miejsce dla zmarłych, które tętniło życiem i mnóstwem zieleni, to właśnie ten cmentarz. Pisałem tutaj niezliczone godziny. Na nagrobkach wyrastają żywe dęby. Hiszpański mech kołysze się wśród cmentarzy rodzin z czasów wojny o niepodległość. Gałęzie palmetto cieszą, a dzikie kwiaty rosną wszędzie. Zasadniczo martwi ludzie przybijają ci piątki.

Kiedy umrzesz, będziesz miał szczęście, jeśli w jakiś sposób zdobędziesz tutaj spisek.


Obejrzyj wideo: Nieznane cechy 34 przedmiotów, z których korzystasz każdego dnia


Uwagi:

  1. Feich

    Przepraszam, ale moim zdaniem przyznajesz błąd. Wejdź, omówimy to. Napisz do mnie w PM, poradzimy sobie z tym.

  2. Saghir

    Gratulacje, twój pomysł się przyda

  3. Imad

    Moim zdaniem jest to bardzo interesujący temat. Oferuję ci omówienie tutaj lub w PM.

  4. Beck

    Jedność jest kamieniem probierczym prawdy. S. Wiwekananda

  5. Novak

    Przepraszam, ale moim zdaniem przyznajesz błąd.



Napisać wiadomość